Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 296578 razy)

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3330 dnia: Grudzień 07, 2018, 09:12:35 am »
[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Dlaczego Jezus zabronił uzdrowionym opowiadać o cudzie? Powodów pewnie było kilka, natomiast najważniejszy był zapewne ten, że Bóg nie czyni w naszym życiu różnych wspaniałych rzeczy po to, abyśmy o tym opowiadali, ale po to, abyśmy się zmienili wewnętrznie.
 
Kiedy zaczynamy opowiadać o cudach, które Pan nam uczynił, stajemy od razu w centrum zainteresowania ludzi. Ludzie też zaczynają szybko nam zazdrościć, a to nam bardzo się podoba. Zauważmy, że Maryja nigdy nie chodziła i nie rozpowiadała, że poczęła z Ducha Świętego. Owszem, wielbiła Boga, ale za "wielkie rzeczy", które Jej uczynił i za "wejrzenie na Jej pokorę". Szczegóły pozostawały w Jej sercu. O szczegółach mówiła na pewno tylko w wąskim, najbliższym gronie uczniów Jezusa.
 
Bóg czyni cuda w naszym życiu. Nie obnośmy się tym jednak, lecz raczej niech te cuda zmieniają nas wewnętrznie, niech otwierają na innych, niech czynią nas po prostu wdzięcznymi i obdarowującymi innych.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3331 dnia: Grudzień 08, 2018, 08:26:37 am »

Ewangelia (Łk 1, 26-38)
Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

Wtedy odszedł od Niej anioł.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3332 dnia: Grudzień 09, 2018, 07:53:31 am »

Ewangelia (Łk 3, 1-6)
Wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.

Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: «Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! i wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3333 dnia: Grudzień 10, 2018, 07:36:55 am »

Ewangelia (Łk 5, 17-26)
Chrystus uzdrawia duszę i ciało

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli tam też faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem. a była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać.

Wtem jacyś mężczyźni, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc w żaden sposób go przenieść z powodu tłumu, weszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem na sam środek, przed Jezusa.

On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczone są ci twoje grzechy». Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: «Kimże on jest, że wypowiada bluźnierstwa? Któż może odpuścić grzechy prócz samego Boga?»

Lecz Jezus przejrzał ich myśli i w odpowiedzi na nie rzekł do nich: «Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”?

Otóż żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do sparaliżowanego: «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!» I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do swego domu, wielbiąc Boga.

Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3334 dnia: Grudzień 10, 2018, 09:34:59 am »
Przebaczenie jest Boskie [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Tak, odpuszczanie grzechów jest rzeczą Boską. Przebaczając mamy rzeczywisty udział w życiu Boga, doświadczamy przebóstwienia. Najlepiej rozumieją to ci, którym udało się szczerze przebaczyć wielkim winowajcom. Dlatego warto zabiegać o umiejętność przebaczania. Ale żeby zabiegać o tę umiejętność, musimy najpierw chcieć przebaczać, a z tym bywa najgorzej.
 
Przebaczenie jest rzeczą Boską, ponieważ wymaga wielkiej mocy i jest przejawem wielkiej mocy. A moc tę najlepiej nabiera się przyjmując od Boga przebaczenie własnych win. Bóg nam przebacza, bo nas kocha, ale także dlatego, bo chce nam dać swoją moc.
 
Jesteśmy podobni do bestii, gdy zabijamy.
Jesteśmy podobni do ludzi, gdy osądzamy.
Jesteśmy podobni do Boga, gdy przebaczamy.






Św. Aelred z Rievaulx (1110-1167)
mnich cysterski
Kazanie na Boże Narodzenie (© Evangelizo.org)

„Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?”
O nieszczęsny Adamie! Czego szukałeś więcej ponad obecność Bożą ? Oto ty, niewdzięczny, powtarzający swoją winę: „Nie, będę jak Bóg” (por. Rdz 3,5). Co za nieznośna pycha! Tyle co zostałeś stworzony z gliny i błota, a w twojej zuchwałości chcesz być równy Bogu?... W ten sposób pycha zrodziła nieposłuszeństwo, przyczynę naszych nieszczęść.
Jaka pokora mogłaby zrekompensować taką pychę? Jakie posłuszeństwo ludzkie mogłoby odkupić taką winę? Jak pojmany może uwolnić pojmanego, a nieczysty nieczystego? Twoje stworzenie zatem ma zginąć, mój Boże? „Czy Bóg zapomniał o litości, czy w gniewie powstrzymał swoje miłosierdzie?” (Ps 77,10). O nie! „Moje zamiary są zamiarami pełnymi pokoju, a nie zguby” (Jr 29,11), mówi Pan.
Pośpiesz się zatem Panie, przyjdź szybko! Spójrz na łzy ubogich, „niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie” (Ps 79,11). Co za czas szczęśliwy, co za wspaniały i pożądany dzień, kiedy wznosi się głos Ojca: „Wobec utrapienia biednych i jęku ubogich - mówi Pan: "Teraz powstanę" (Ps 12,6)... Tak, przyjdź nas zbawić Panie, "Ratuj, Panie, bo nie ma pobożnych" (Ps  12,2).

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3335 dnia: Grudzień 11, 2018, 08:23:12 am »

Ewangelia (Mt 18, 12-14)
Bóg nie chce zguby zbłąkanych

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.

Tak też nie jest wolą ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3336 dnia: Grudzień 11, 2018, 09:34:56 am »
[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Czas Adwentu przypomina nam o Sądzie Ostatecznym, a to każe nam się zastanawiać jak ten sąd będzie wyglądał. Dziś dowiadujemy się, że nie jest wolą Ojca posłać jakiegokolwiek człowieka do piekła, czyli stracić go na zawsze. I nie powinno nas to dziwić, bo czy jakikolwiek ojciec posłałby do piekła któreś ze swoich dzieci, nawet to najgorsze? Bóg więc nie skaże nikogo na piekło. Na piekło możemy skazać się tylko sami osobiście.
 
Bóg szuka każdego zagubionego człowieka do końca. Dopiero kiedy go znajdzie, a ten konsekwentnie będzie mówił: "Po co mnie szukałeś? Nie chcę być z Tobą", Bóg takiego człowieka zostawi i pozwoli mu pójść do piekła. Sąd polega więc na szukaniu człowieka i namawianiu go, by chciał iść do Nieba. I na tym, że człowiek ma prawo wyboru między życiem dobrym (Bożym) i złym. Piekło nie jest więc karą, ale możliwym wyborem.
 

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3337 dnia: Grudzień 12, 2018, 08:22:42 am »

Ewangelia (Mt 11, 28-30)
Chrystus pokrzepia utrudzonych

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił tymi słowami:

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3338 dnia: Grudzień 12, 2018, 12:29:53 pm »
Sposób na lekkie życie [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Często wydaje się nam, że ukojenie może nam dać tylko zmiana okoliczności zewnętrznych. A tymczasem Pan Jezus radzi nam, że jeśli potrzebujemy ukojenia, to powinniśmy naśladować Go w Jego łagodności i pokorze. Ludziom łagodnym żyje się lżej.

Być łagodnym nie oznacza oczywiście pobłażliwości dla zła, dla krzywdzenia kogoś. Pan Jezus nie raz był "ostry" i "niepokorny" wobec zła. Być łagodnym na sposób Jezusowy, znaczy nie udowadniać swej wyższości krzykiem ani w żaden inny sposób.

Źródłem wielu problemów jest nasza skłonność do udowadniania swej wyższości nad innymi. Kto bierze na siebie "jarzmo" Jezusowej Miłości, zamiast jarzma walki o górowanie nad innymi, staje się silnym i wypoczętym.
 

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3339 dnia: Grudzień 13, 2018, 08:48:40 am »

Ewangelia (Mt 11, 11-15)
Nie ma większego człowieka od Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do tłumów:

«Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!»

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3340 dnia: Grudzień 13, 2018, 11:33:39 am »
Jedyny pożyteczny zaszczyt [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Owym "najmniejszym w królestwie niebieskim" jest każdy człowiek, który przylgnął do Chrystusa i jest Jego uczniem. Kto czuje się kimś takim, jest większy od Jana Chrzciciela. Nie ze względu na jakieś swoje zasługi, ale ze względu na bliskość z Panem Jezusem. Janowi za życia taka bliskość nie była dana, bo on tylko zapowiadał Jezusa.
 
Poczujmy się "wybrańcami losu" i "uprzywilejowanymi", jeśli jesteśmy uczniami Chrystusa. I bądźmy radykalni, wręcz "gwałtowni" w naśladowaniu Go. Naprawdę warto, bo prawdziwa wielkość tkwi właśnie w podobieństwie do Jezusa. Chodzenie do Jego szkoły to jedyny zaszczyt, o który na pewno warto zabiegać.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3341 dnia: Grudzień 14, 2018, 08:27:11 am »

Ewangelia (Mt 11, 16-19)
Ci, którzy odrzucili Jana Chrzciciela, nie przyjmą Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do tłumów:

«Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 785
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3342 dnia: Grudzień 14, 2018, 09:21:12 am »
Nie pouczajmy Boga [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Znane polskie przysłowie mówi: "Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził". To przysłowie jest tak mądre, że obejmuje nawet Pana Boga - On też nie potrafi wszystkim dogodzić. Ale On się tym za bardzo nie przejmuje i robi swoje: wkracza w historię świata i każdego człowieka, aby nas zbawić.

Bóg prowadzi nas do zbawienia najlepszą z możliwych dróg. Powinniśmy wystrzegać się pouczania Go, co jest dla nas najlepsze, bo możemy tak bardzo zafiksować się na punkcie naszej wizji drogi do zbawienia, że w końcu nie dojdziemy do celu.

Tyle jest dróg do Nieba, ilu jest ludzi, ale wszystkie te drogi mają jeden kierunek: dobro i miłość. I nie powinniśmy się dziwić, jeśli wiodą przez to, co trudne.





Bł. John Henry Newman (1801-1890)
kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii
Meditations and Devotions, cz. 3, IV (© Evangelizo.org)

„Nawrócić się na ciągłe wezwania Boże”
Mój Panie Jezu, Ty, którego miłość do mnie była wystarczająco wielka, abyś zszedł z nieba, by mnie zbawić, drogi Panie, ukaż mi mój grzech, ukaż mi moją niegodność, naucz mnie szczerze za nie żałować, przebacz mi w Twoim miłosierdziu. Proszę Cię, mój drogi Zbawicielu, przyjmij mnie na nowo na własność. Jedynie Twoja łaska może tego dokonać; nie mogę się sam zbawić; nie potrafię odnaleźć tego, co zgubiłem. Bez Ciebie nie mogę się zwrócić w Twoją stronę ani się Tobie podobać. Jeśli liczę na moje własne siły będzie ze mną coraz gorzej, upadnę całkowicie, utwierdzę się w zaniedbaniu. Postawię siebie na środku, zamiast Ciebie. Oddam cześć jakiemuś idolowi, utworzonemu przeze mnie, zamiast uwielbiać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, mojego Stworzyciela, jeśli mi w tym nie przeszkodzisz Twoją łaską. O mój drogi Panie, usłysz mnie! Już dosyć żyłem w tym stanie niepewnym, niezdecydowanym i podłym; pragnę być Twoim wiernym sługą, nie chcę już grzeszyć. Bądź miłosierny wobec mnie, spraw, abym mógł, dzięki Twej łasce, stać się tam, kim wiem, że powinienem być.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3343 dnia: Grudzień 15, 2018, 08:35:42 am »

Ewangelia (Mt 17, 10-13)
Eliasz już przyszedł, a nie poznali go

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:

«Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» on odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1872
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3344 dnia: Grudzień 16, 2018, 08:01:16 am »

Ewangelia (Łk 3, 10-18)
Zapowiedź nowego chrztu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».

Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?» On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono».

Pytali go też i żołnierze: «a my co mamy czynić?» On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.