Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 301604 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3375 dnia: Styczeń 07, 2019, 08:17:49 am »

Ewangelia (Mt 4, 12-17. 23-25)
Bliskie jest królestwo niebieskie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których nękały rozmaite choroby i dolegliwości: opętanych, epileptyków i paralityków. A on ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3376 dnia: Styczeń 07, 2019, 12:19:02 pm »
[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Jednym z podstawowych symboli Jezusa jest światło. Na ogół nie dowierzamy, że życie z Jezusem do życia bez Niego, ma się tak, jak dzień do nocy. Kto jednak naprawdę zaprosił Go do swego życia, ten widzi ową różnicę. Z Jezusem widzi się więcej i lepiej. Widzi się kolory rzeczywistości - świat nie jest już szary, jak w pochmurny dzień. Ale pojawienie się światła, to również czas powstania ze snu. Gdy robi się jasno, trzeba wstać do pracy i nie można już dalej leżeć i tkwić w sennych marzeniach. A to często nam nie pasuje. Noc jest smutna, ale dla wielu jest też "wygodna".
 
Jezus przynosi nam światło swego Słowa, abyśmy się nawrócili, to znaczy zawrócili ze złej drogi egoizmu i poszli ku Miłości, czyli nowemu życiu. Dzień, czyli Miłość, niesie ze sobą wiele niespodzianek, czasem przyjemnych, a czasem trudnych. Nie bójmy się jednak dnia, bo w ciemności obumieramy, jak roślina, którą schowaliśmy w ciemnej piwnicy.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3377 dnia: Styczeń 08, 2019, 08:47:56 am »

Ewangelia (Mk 6, 34-44)
Rozmnażając chleb, Jezus objawia swoją moc

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia».

Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!»

Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby dać im jeść?»

On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!»

Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby».

Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i pięćdziesięciu.

A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by podawali im; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do syta i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i resztek z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3378 dnia: Styczeń 08, 2019, 09:20:10 am »
[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Ta dzisiejsza Ewangelia jest nam dana jako dopowiedzenie do Uroczystości Objawienia Pańskiego. Mówi o tym, że Bóg objawia się we wzajemnej miłości, czyli trosce jeden o drugiego. Bez doświadczenia miłości nie można doświadczyć Boga. Kto doświadcza miłości, poznaje Boga.
       
Owi ludzie nakarmieni paroma chlebami i rybami zapewne nie zdawali sobie sprawy z tego, że zostali nasyceni w skutek cudu. Natomiast na pewno poczuli się kochani przez Jezusa, skoro On tak dobrze o nich zadbał. Doświadczyli kim jest Jezus nie poprzez cud, ale poprzez miłość. Bo tak naprawdę miłość jest największym cudem.






Katechizm Kościoła Katolickiego
§1373-1380

„Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął” (J 6,35)
     „Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami" (Rz 8, 34), jest obecny na wiele sposobów w swoim Kościele: w swoim słowie, w modlitwie Kościoła, tam „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje” (Mt 18, 20), w ubogich, chorych, więźniach, w sakramentach, których jest sprawcą, w ofierze Mszy świętej i w osobie szafarza, ale „zwłaszcza (jest obecny) pod postaciami eucharystycznymi” (Sobór Watykański II SC 7).
     Sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy... W Najświętszym Sakramencie Eucharystii „są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa...” (Sobór Trydencki). „Ta obecność nazywa się "rzeczywistą" nie z racji wyłączności, jakby inne nie były "rzeczywiste", ale przede wszystkim dlatego, że jest substancjalna i przez nią uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek” (Papież Paweł VI)...
     Kult Eucharystii: „Ten kult uwielbienia, należny sakramentowi Eucharystii, okazywał zawsze i okazuje Kościół katolicki nie tylko w czasie obrzędów Mszy świętej, ale i poza nią, przez jak najstaranniejsze przechowywanie konsekrowanych Hostii, wystawianie ich do publicznej adoracji wiernych i obnoszenie w procesjach” (Papież Paweł VI)... Istnieje głęboki sens w tym, że Chrystus chciał pozostać obecny w swoim Kościele w ten wyjątkowy sposób. Skoro w widzialnej postaci miał On opuścić swoich..., to chciał, byśmy mieli pamiątkę Jego miłości, którą umiłował nas aż "do końca" (J 13,1), aż po dar ze swego życia. Istotnie, będąc obecny w Eucharystii, pozostaje On w tajemniczy sposób pośród nas jako Ten, który nas umiłował i wydał za nas samego siebie (Ga 2,20)... obecny pod znakami, które wyrażają i komunikują tę miłość.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3379 dnia: Styczeń 09, 2019, 08:42:22 am »

Ewangelia (Mk 6, 45-52)
Jezus chodzi po wodzie

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim sam odprawi tłum. Rozstawszy się więc z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.

Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a O n sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.

Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!» I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył.

Wtedy oni tym bardziej zdumieli się w duszy, nie zrozumieli bowiem zajścia z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3380 dnia: Styczeń 09, 2019, 11:16:12 am »
Są dwa światy [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Jezus objawiał uczniom swoje bóstwo na wiele różnych sposobów. Po rozmnożeniu chleba przyszedł do nich po wodach jeziora. Znów ich zadziwił, ale nie tylko o zadziwienie tu chodziło. Jako uczniowie Jezusa musimy zrozumieć, że dzięki obecności Boga świat nie jest tylko taki, jakim go widzimy naszymi oczami. Owszem, powinniśmy liczyć się z prawami przyrody, ale nie wolno nam zapominać, że na nich świat się nie kończy. Jest coś więcej niż materia i jej prawa. Jest inne życie - świat duchowy. Już teraz jesteśmy zaproszeni do tego "innego świata". Oczywiście nie po to, by chodzić po wodzie, choć i to może nam się przytrafić. Jesteśmy zaproszeni do życia także w świecie duchowym, abyśmy lepiej zrozumieli świat materialny. Właściwie wszystko rozumie się dopiero z perspektywy życia w świecie duchowym.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3381 dnia: Styczeń 10, 2019, 08:48:33 am »

Ewangelia (Łk 4, 14-22a)
Jezus jest Mesjaszem zapowiedzianym przez proroków

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powrócił mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3382 dnia: Styczeń 10, 2019, 08:53:14 am »

Rytuał bierzmowania
Nałożenie rąk

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił "
Dobry Boże,
Ojcze Jezusa Chrystusa, naszego Pana,
Spójrz na tych ochrzczonych, na których nakładamy ręce:
Przez chrzest ich uwolniłeś od grzechu
i odrodziłeś ich z wody i Ducha (J 3,4),
tak, jak obiecałeś.
Wylej teraz na nich Twego Ducha Świętego.
Daj im w pełni Ducha,
który spoczywał na Twoim Synu Jezusie:
ducha mądrości i rozumu,
ducha rady i męstwa,
ducha wiedzy i bojaźni Pańskiej (Iz 11,2);
napełnij ich duchem uwielbienia.
Przez Chrystusa, naszego Zbawiciela,
który żyje na wieki wieków.



[Mieczysław Łusiak SJ]
 
Proroctwo Izajasza, które Jezus przeczytał w synagodze w Kafarnaum, spełnia się przede wszystkim w Jego życiu, ale dotyczy również każdego z nas. To może dziwić, ale na mocy chrztu na każdym z nas spoczął Duch Święty, każdy z nas został przez Niego namaszczony i posłany nieść dobrą nowinę. My oczywiście nie przywiązujemy do tego takiej wagi jak Jezus. Na ogół żyjemy "ważniejszymi" sprawami niż namaszczenie przez Ducha Świętego. A szkoda, bo to trochę tak, jakby ktoś kupił sobie samochód, ale dalej chodziłby pieszo i jeździłby autobusami, bo nie ma czasu do niego wsiąść.
 
Duch Święty jest nam dany, aby żyło nam się lepiej. Człowiek otwarty na Ducha Świętego i współpracujący z Nim, jest przede wszystkim silny i wytrzymały. A jakże często właśnie tego nam brakuje.
 

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3383 dnia: Styczeń 11, 2019, 08:05:08 am »

Ewangelia (Łk 5, 12-16)
Jezus cudownie uzdrawia

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy Jezus przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: «Panie, jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić».

Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast trąd z niego ustąpił.

A O n mu przykazał, żeby nikomu nie mówił: «Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz tym szerzej rozchodziła się Jego sława, a liczne tłumy zbierały się, aby Go słuchać i uzyskać uzdrowienie z ich niedomagań. On jednak usuwał się na pustkowie i tam się modlił.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3384 dnia: Styczeń 11, 2019, 10:33:33 am »

[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Trąd jest najlepszym obrazem grzechu. Grzech jest bowiem chorobą "zżerającą" człowieka i szpecącą jednocześnie. Jezus uzdrowił tego trędowatego, abyśmy wiedzieli, że przyszedł uzdrowić nas z grzechu. Jest to więc kolejne objawienie Pańskie: Jezus pokazuje swoją boskość, bo tylko Bóg może uzdrowić człowieka z grzechu.
 
Tak! człowiek sam nie wyleczy się z grzechu (tak jak w tamtych czasach nie umiał wyleczyć z trądu). Zamiast więc ciągle "napinać muskuły" idźmy do Jezusa z naszym grzechem i prośmy: "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". On na taką prośbę zawsze reaguje pozytywnie.
 
Nie oznacza to, że grzech już nie wróci, bo mniej lub bardziej świadomie znów wracamy do niego, ale zawsze możemy liczyć na oczyszczenie. Aż w końcu "znudzi" nam się grzeszyć, to znaczy przekonamy się, że nie warto.





Św. Bonawentura (1227-1274)
franciszkanin, doktor Kościoła
Życie świętego Franciszka, Legenda major, rozdz. 1 (© Evangelizo.org)

"Jezus wyciągnął rękę i dotknął go"
Pewnego dnia, kiedy Franciszek modlił się w samotności, żarliwie pochłonięty w Bogu, pojawił mu się Chrystus na krzyżu. Na ten widok, „życie od niego odeszło” (Pnp 5,6) i wspomnienie Męki Chrystusa przeniknęło go tak głęboko, że od tej chwili zaledwie powstrzymywał się od płaczu i wzdychań, kiedy myślał o Ukrzyżowanym. Sam to wyznał krótko przed swoją śmiercią. Oto w jaki sposób zrozumiał, że do niego było skierowane słowo Ewangelii: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16,24).
Odtąd poddał się całkowicie duchowi ubóstwa, umiłował pokorę i okazywał głęboką pobożność. Podczas gdy wcześniej nie tylko towarzystwo, ale i widok trędowatego, nawet z daleka, napełniał go przerażeniem, teraz, nie troszcząc się zupełnie o siebie, zaczął im służyć, zawsze pokorny i ludzki, z powodu Chrystusa ukrzyżowanego, który, jak mówił prorok, był „wzgardzony, jak trędowaty” (Iz 53,3).

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3385 dnia: Styczeń 12, 2019, 08:19:11 am »

Ewangelia (J 3, 22-30)
Przyjaciel oblubieńca doznaje radości na głos oblubieńca

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus i uczniowie Jego udali się do ziemi judzkiej. Tam z nimi przebywał i udzielał chrztu. Także i Jan był w A inon, w pobliżu Salim, i udzielał chrztu, ponieważ było tam wiele wody. I przychodzili tam ludzie, i przyjmowali chrzest. Nie wtrącono bowiem jeszcze Jana do więzienia.

Potem powstał spór między uczniami Jana a pewnym Żydem w sprawie oczyszczenia. Przyszli więc do Jana i powiedzieli do niego: «Nauczycielu, oto Ten, który był z tobą po drugiej stronie Jordanu i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i wszyscy idą do Niego».

Na to Jan odrzekł: «Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba. Wy sami jesteście mi świadkami, że powiedziałem: „Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany”. Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Trzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3386 dnia: Styczeń 13, 2019, 08:30:54 am »

Ewangelia (Łk 3, 15-16.21-22)
Chrzest Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. Agdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3387 dnia: Styczeń 14, 2019, 08:27:21 am »

Ewangelia (Mk 1, 14-20)
Jezus wzywa ludzi do nawrócenia i powołuje pierwszych apostołów

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3388 dnia: Styczeń 14, 2019, 09:40:44 am »
[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
 
Pójście za Panem Jezusem powoduje, że stajemy się innymi ludzi. Niby nic się nie zmienia, ale nasze życie staje się zupełnie inne. To właśnie oznaczają słowa Jezusa: "Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi" -  "Pozostaniecie sobą, ale wasze życie będzie inne". Obecność Jezusa w naszym życiu wiele temu życiu dodaje. Aby to mogło się stać, owszem, trzeba wiele zostawić. Ale warto! Jezus chce wypełnić nasze życie nową treścią, chce abyśmy podjęli takie czyny, o których wcześniej nawet nam się nie śniło. Te czyny nie będą nakazem, ale owocem nowych zdolności.
 
Jeśli chcemy więcej umieć, jeśli chcemy być bardziej wykształceni, jeśli chcemy być bogatsi w rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze - idźmy za Jezusem.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1905
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #3389 dnia: Styczeń 15, 2019, 08:32:07 am »

Ewangelia (Mk 1, 21-28)
Jezus naucza jak ten, który ma władzę

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.