Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 641162 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 25, 2013, 07:42:13 am »
Łk 6, 36-38 Odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.
Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».


pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 25, 2013, 09:00:24 am »
Łk 6,36-38 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6,36)

''Pewien ojciec bawił się ze swoją małą córeczką, podnosząc ją w górę i udając, że jest ona samolotem. Patrząc mu w oczy, w pewnym momencie dziewczynka zaczęła piszczeć z uciechy. ''Tatusiu - zawołała - widzę siebie w twoich oczach!'' ''Ja też widzę siebie w twoich oczach'' - uśmiechnął się ojciec. Właśnie takie spotkanie twarzą w twarz pragnie przeżyć z nami Bóg, nasz niebieski Ojciec. Chce, abyśmy jak dzieci przejmujące mentalność, postawy, czy nawet maniery swoich rodziców, stali się odbiciem Jego serca, pełnego miłosierdzia i współczucia, w naszych relacjach z ludźmi.

Jest wiele prawdy w starym powiedzeniu:

''To ty możesz stać się dla kogoś jedyną Biblią, którą przeczyta''!

Swn/P

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 26, 2013, 08:13:30 am »
Mt 23, 1-12 Strzeżcie się pychy i obłudy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:
«Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Wy zaś nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten, który jest w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo tylko jeden jest wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».


pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 26, 2013, 08:56:12 am »

„Wy zaś nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście”.
 
Są tacy, którzy kreują się na nauczycieli. Chcieliby być zauważani, słuchani. Próbują budować relacje z drugim zawsze mając coś do powiedzenia, pouczając. Z takich postaw rodzi się niekiedy pogoń za tytułami i zaszczytami. A tak niewiele nam potrzeba. Od chrztu świętego mamy to jedno, najpiękniejsze imię: Chrystusowi. Odkryć w Bogu – Ojca, to zobaczyć, że dla siebie jesteśmy siostrami i braćmi. To jest ta największa, niezniszczalna godność. Godność dzieci Bożych.

ks. Marek Jański


2. tydzień Wielkiego Postu - Mt 23, 1-12
 

Człowiek pyszny ma o sobie zbyt wysokie mniemanie; uważa się za lepszego.

Jezus przestrzega uczniów, że każdy, kto się wywyższa, zostanie poniżony.

Doczesną karą za przecenianie własnej osoby najczęściej jest śmieszność.
 
 
Ks. Eugeniusz Burzyk

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 27, 2013, 07:54:27 am »
Mt 20, 17-28 Syn Człowieczy zostanie wydany na ukrzyżowanie

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła.
On ją zapytał: «Czego pragniesz?»
Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?
Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował».
Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym.
Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».


pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 27, 2013, 09:52:53 am »
Mt 20,17-28
Prośba matki Jakuba i Jana ''stała się dla Jezusa  okazją do pouczenia Dwunastu - już po raz kolejny - że walka o władzę i wpływy nie przystoi Jego uczniom. Wielkość w królestwie Bożym polega na oddawaniu siebie, a nie na wywyższaniu... Ewangelia Jezusa nie jest jedynie drobną korektą dróg tego świata. Jej przesłanie jest całkowicie nowe. Zamiast nakłaniać do zemsty, każe nadstawiać drugi policzek. Zamiast zachęcać do dbania przede wszystkim o własny interes, poleca postawić na pierwszym miejscu potrzeby ubogich i bezbronnych. Zamiast prowadzić nas drogą kariery i wygód, poleca utkwić wzrok w niebie i budować królestwo Boże. Na szczęście w tym wszystkim nie jesteśmy zdani na własne siły. Jezus dał nam Ducha Świętego, który wypisuje Jego słowo w naszych sercach. Choć wciąż musimy poznawać intelektualnie naukę Jezusa, potrzebujemy również Ducha Świętego, który sprawia, że słowo Boże staje się dla nas żywe. Tylko On ma moc tak przemieniać nasze myślenie, abyśmy stawali się coraz bardziej podobni do Jezusa!'' Swn/P

Mt 20, 17-28
Słowo służba bywa kojarzone negatywnie, jako poniżająca praca, polegająca na usługiwaniu.

Matka Jakuba i Jana prosi dla synów o władzę, a Jezus tłumaczy, że powinni być sługami.

Praca, także ta związana z władzą, ma sens wtedy, gdy towarzyszy jej świadomość służby.

Ks. Eugeniusz Burzyk


 Mt 20,17-28
„Czego pragniesz?”
Jakie są moje pragnienia? Dokąd zmierzam realizując moje pragnienia? Jakie w związku z tymi pragnieniami wyznaczam sobie cele? Pytanie o nasze pragnienia jest istotnym pytaniem o życie, o człowieka. Pragnienia nieuporządkowane mogą skrzywdzić nas i innych, którzy się z nami spotkają. Jak ważne jest uporządkowanie swoich pragnień. Poukładanie w kolejności, która ukaże nam, że tym najistotniejszym pragnieniem jest Jezus i zbawienie w Nim…
ks. Marek Jański

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 28, 2013, 08:25:11 am »
Łk 16, 19-31 Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus powiedział do faryzeuszów:
«Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.
Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz, i został pogrzebany.
Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.
Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”.
Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”.
Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie, odrzekł tamten, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”».


pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 28, 2013, 08:52:40 am »
Łk 16, 19-31

„Jednego śledzia starczy na dziesięć osób, zaś dużą kurę zjadają dwie osoby – mówi Lejzorek Rojtszwaniec.

Gdyby bogacz kazał codziennie nakarmić Łazarza tylko odpadkami ze stołu, jego los po śmierci mógłby być inny.

Chcesz wiedzieć, co Bóg myśli o pieniądzach? Popatrz na ludzi, którym je daje!
” – radzi Gianfranco Ravasi.

Ks. Eugeniusz Burzyk

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 01, 2013, 07:51:44 am »
Mt 21, 33-43. 45-46 Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: „Uszanują mojego syna”.
Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?»
Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».
Arcykapłani i faryzeusze słuchając Jego przypowieści poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go ująć, lecz bali się tłumów, ponieważ Go miały za proroka.


pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #69 dnia: Marzec 16, 2013, 11:09:41 pm »
J 7, 40-53
"Bóg nie lekceważy nikogo, dostrzega wszystkich, także ciebie! Nie jest ważne dla Niego twoje pochodzenie, wykształcenie. On patrzy na serce. Patrzy na twoje pragnienia i marzenia. Nie kontempluje twojej przeszłości, ale patrzy do przodu. Chce dać ci przyszłość pełną nadziei. Niezależnie od tego, co myśli o tobie świat, dla Boga znaczysz wiecej niż świat. Nie pozwól, by dłużej na ciebie czekał. Idź do Niego, zanieś Mu swoje troski i lęki, nadzieje i marzenia. Pozwól Mu przemieniać twoją zwyczajność w nadzwyczajność." Swn/p

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 19, 2013, 07:47:12 am »
Łk 2, 41-51a Maryja i Józef znajdują Jezusa w świątyni

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 05, 2013, 11:48:27 am »
Ps 118
''Niech wszyscy, którzy wiedzą, że ich grzechy zostały przebaczone, zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
Niech wszyscy, którzy zostali wyzwoleni z jakiegokolwiek nałogu, zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
Niech wszyscy, którzy zostali uzdrowieni z jakiejkolwiek choroby, zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
A jednak największy powód naszych radosnych okrzyków leży jeszcze głębiej niż wszystkie wymienione dotąd łaski. Mamy powód do radości, gdyż Jezus wybawił nas od grzechu, otworzył nam niebo i umożliwił relację z Bogiem. Cieszymy się, gdyż Bóg rozlał swoją miłość w naszych sercach przez Ducha Świętego, który w nas mieszka, aby nas prowadzić, pocieszać i umacniać - nawet, gdy choroba, odosobnienie czy bezrobocie wydają się triumfować nad naszą słabą ludzką kondycją.
Tak więc niech wszyscy, którzy są w więzieniach, zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
Niech wszyscy, którzy leżą na łóżkach szpitalnych, zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
Niech wszyscy smutni i pogrążeni w żałobie zawołają: ''Jego łaska na wieki!''.
I my wszyscy, czytelnicy ''Słowa wśród nas'' (i tego ''forum internetowego''), zawołajmy: ''Jego łaska na wieki!''.

Ojcze, Twoje miłosierdzie trwa na wieki. Pozwól mi je dziś zobaczyć i rozradować się nim.'' Swn/P

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 06, 2013, 08:52:31 am »
EWANGELIA

Mk 16, 9-15 Chrystus zmartwychwstały posyła Apostołów na głoszenie Ewangelii

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć.
Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.
W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.
I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu».

Oto słowo Pańskie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2013, 08:59:12 am wysłana przez ryszard »

pawel

  • Gość
Odp: Droga
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 09, 2013, 09:50:33 am »
Dz 4, 32-37 Jeden duch i jedno serce wspólnoty chrześcijańskiej
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy mieli wielką łaskę.
Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.
Tak Józef, nazywany przez apostołów Barnabas, to znaczy «Syn Pocieszenia», lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp apostołów.
Oto Słowo Boże.

"Słuchając tego fragmentu, możemy się dziwić, a nawet poczuć lekko zbici z tropu. "No cóż, ja na pewno nie zdobyłbym się na to, żeby oddać wszystko, co posiadam, jak ci pierwsi chrześcijanie." To, że dzięki wierze zdobywali się oni aż na taką ofiarność, wydaje nam się niemal cudem. Jednak prawdziwy cud opisuje pierwsze zdanie tego tekstu. Łukasz mówi, że cała wspólnota ożywiana była przez jedno serce i jednego ducha. Czy możesz to sobie wyobrazić? Pomyśl, co by to było, gdyby całą twoją rodzinę, a nawet całą parafię ożywiała wzajemna miłość do tego stopnia, że każdy troszczyłby się o innych bardziej niż o siebie samego.
Czy nie byłoby to wspaniałe?
.... Dzielmy się nie tylko pieniędzmi, ale również sercem. Bądźmy skłonniejsi do przebaczania tym, którzy nas krzywdzą, do akceptacji tych, którzy są inni niż my. W sytuacjach wątpliwych rozstrzygajmy na korzyść drugiego człowieka. A przede wszystkim nie wyłączajmy nikogo z naszej modlitwy. Duch Święty może posłużyć się naszymi drobnymi aktami dobroci i cierpliwości, czyniąc z nich wspaniałe narzędzia jedności i pokoju! Duchu Święty, proszę Cię o jedność w mojej rodzinie, parafii, Ojczyźnie. Naucz mnie ofiarności wobec tych, którzy są w potrzebie." Swn/p

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3708
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 10, 2013, 08:13:36 am »
J 3, 16-21 Bóg posłał swego Syna, aby świat został zbawiony

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».