Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 653347 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6540 dnia: Maj 04, 2024, 09:46:31 am »

Ewangelia (J 15, 18-21)
Nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6541 dnia: Maj 05, 2024, 08:41:20 am »

Ewangelia (J 15, 9-17)
Przykazanie miłości

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6542 dnia: Maj 06, 2024, 07:42:45 am »

Ewangelia (J 14, 6-14)
Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Tomasza:

«Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6543 dnia: Maj 06, 2024, 08:20:44 am »
Grzegorz Kramer SJ

Ile razy słyszeliśmy to hasło: żyj w pełni. Później następowało wymienianie warunków, które trzeba było spełnić. Różni motywatorzy podają swoje listy, niektóre są do siebie podobne, jednak to, co w nich wspólne, to zdanie, które rozpoczyna się od: "ja muszę...".
Tymczasem chodzi o życie w Pełni, a pełnią jest Bóg. Tą pełnią jest robienie czegoś w niepowtarzalny sposób. I nie możemy się bać robić "po swojemu", bo sam Jezus mówi: będziecie robić większe rzeczy ode Mnie.
Paweł to zrozumiał, zobaczcie jak często on mówi o sobie: „ja coś zrobiłem, ja coś przeżyłem, ja głosiłem”. Czasem może to nawet drażnić, ale właśnie o to, chodzi, że Paweł wie, że wszystko w jego życiu zależy od Pan Jezusa, dlatego nie boi się mówić o tym, co robi. Nie jest pyszny, pseudopokorny. Jest prawdziwy.
Życie duchowe chrześcijanina to nie odmawianie modlitw w nieskończoność, ale szukanie Ojca. Odkrywanie w sobie głębokiej potrzeby spotkania z tym, który nas ukochał.
Dziś wielu będzie robiło wygibasy duchowe, by „wynagrodzić” Maryi zło innych ludzi. Pytanie, które warto sobie stawiać, jest takie: na ile moje praktyki pokazują mi Ojca, a to na ile mnie zmienia? Na ile po tych naszych wszystkich pobożnościach inni chcą bardziej z nami żyć, a na ile mają nas już dość, a my to odbieramy jako odrzucanie Boga, znów widzimy w nich strasznych grzeszników, znów „wynagradzamy” Bogu i Maryi, trochę jednak czujemy się lepsi i tak ta nasza nieskończona pych jest karmiona?
Pokaż nam Ojca. Chodzi o kontemplację Boga. Jak to będziemy robić inni nas w końcu zapytają o Ojca. Jeśli punktem wyjścia jest to, że oni są źli, a my ich ustawimy na dobre tory, to nigdy ich nie chwycimy dla Boga. Jedynie będą w naszych religijnych statystkach, a my się lepiej poczujemy, bo spełniliśmy misję, którą sami sobie narzuciliśmy.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6544 dnia: Maj 07, 2024, 08:11:14 am »

Ewangelia (J 16, 5-11)
Jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was.

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6545 dnia: Maj 07, 2024, 08:31:23 am »
Grzegorz Kramer SJ

Stara zasada życia duchowego mówi: nigdy nie słuchaj i nie dyskutuj z diabłem. To jest kłamca. Jezus mówi w dzisiejszym fragmencie Ewangelii, że „władca tego świata został osądzony”. On jest przegrany. Kilkanaście godzin po wypowiedzeniu tych słów, zostanie totalnie, ostatecznie pokonany.
Jak stare jest to prawo duchowe, o którym wspomniałem, tak stara jest praktyka przeciwna. Ciągle w Kościele znajdujemy ludzi, którzy słuchają, dyskutują i co najgorsze publikują słowa wypowiedziane przez diabła. Pomijając fakt, że bardzo często to może być manipulacja ludzi, to nie ma to najmniejszego sensu.
Diabolos, czyli ten, który dzieli chce podzielić wszystko, co się da. Ludzi między sobą, narody, Kościół, wspólnoty i przede wszystkim każdego z nas. Najpierw w naszym myśleniu i sercu, a później z poszczególnymi ludźmi. A, że jest klasycznym złodziejem (wolności, miłości i prawdy) będzie krzyczał: „łapać złodzieja”.
Jest tym, który oskarża i wydaje wyroki na każdego z nas: nie licz na miejsce w sercu (miłości) Boga. Dla ciebie nie ma tam miejsca, nie licz na jakieś miłosierdzie. To nie dla ciebie. Bóg, może kiedyś cię kochał, ale zrobiłeś już tyle zła, że nie ma szans, by robił to dalej. No, może jak udowodnisz swoją miłość, będzie dla ciebie szansa.
Jezus mówi dziś niesamowite słowa: „pożyteczne jest moje odejście”. Wydawałoby się, że jest wręcz przeciwnie. Lepiej, jakby Jezus został i codziennie odwiedzał inne miejsca. Byłby taki namacalny, można by z nim zjeść rybę albo jaki chleb, zobaczyć jakiś cud, zadać pytanie, by wszystko poustawiał, jak należy. Tymczasem Jego odejście jest dobre, bo pośle nam Towarzysza, Obrońcę – Parakleta. Ten Towarzysz, będzie przekonywał świat o sądzie, również nad złym. Będzie nam wszystko przypominał; wszystko czego Jezus uczył. Ale nie po to byśmy cytowali słowa Jezusa, ale by czytając Jego słowa, podejmowali decyzje.
Kiedy czyta się Dzieje Apostolskie, to świetnie widać ten mechanizm. Uczniowie przez trzy lata chodzili za Jezusem jak kaczątka za kwoką, później przyszła Śmierć i Zmartwychwstanie – totalny kryzys w nich, a kiedy Jezus odszedł, zaczynają uczyć się tego, że są samodzielni. Kłócą się (czasem tak mocno, że rozstają się i idą innymi drogami), szukają, zadają pytania, dzielą, ale podejmują decyzje.
Stają się samodzielni. Słuchają Ducha, nie złego. Zły zniewala, steruje, manipuluje, oskarża i osądza. Paraklet broni, pokazuje nieskończone perspektywy, ze zła wyprowadza dobro. I, co najważniejsze daje wolność. Nieskończoną wolność.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6546 dnia: Maj 08, 2024, 08:13:04 am »

Ewangelia (J 10, 11-16)
Dobry pasterz oddaje życie za owce

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział:

«Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6547 dnia: Maj 08, 2024, 08:38:15 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (8 maja 2024 r.):

Obraz: W uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, rozważamy ewangelię o dobrym pasterzu. Oczyma wyobraźni zobaczę postaci pasterza i najemnika. Wczuję się w zagrożenie, wyobrażenie ‘wilka’, który ‘porywa i rozprasza’.

Myśl: Dobry pasterz ‘daje’ swoje życie za owce. To ma wiele znaczeń. Przede wszystkim działa dla dobra owiec, troszcząc się o nie, nie uciekając przed zagrożeniem. „Gdyby umarł, owce zostałyby rozkradzione i rozproszone”. Dlatego to, co cechuje pasterza to miłość, oddanie i odwaga z jaką troszczy się o owce, o ich bezpieczeństwo. ‘Daje – wystawia’ swoje życie dla dobra owiec. Pasterz też ‘daje’ swoje życie jako ‘okup’ na wybawienie swoich owiec. Staje się żertwą, całopalną ofiarą, która daje życie wszystkim.

Emocja: „Nastanie jedna owczarnia”. Jezus obala podziały za pośrednictwem krzyża i zmartwychwstania. Mówi jednak o ‘jednej trzodzie’, o wspólnocie Kościoła, a nie o instytucji. Jezus wyprowadza uczniów z ‘klatek religijnych czy świeckich’, żeby żyli w wolności wyrażonej w miłości i wzajemnej służbie.

Wezwanie: Poproszę o łaskę rozpoznania prawdziwego pasterza i pójścia za nim. Podziękuję za znaki, które mnie prowadzą do niego.
Zaplanuję sobie czas na adorację Najświętszego Sakramentu, nawet jeśli tylko online.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6548 dnia: Maj 09, 2024, 08:10:31 am »

Ewangelia (J 16, 16-20)
Smutek wasz przemieni się w radość

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie».

Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?» Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada».

Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?” Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6549 dnia: Maj 09, 2024, 08:35:53 am »
Grzegorz Kramer SJ

Tekst dzisiejszej Ewangelii przypomina nam bardzo ludzką kwestię. Smutek nie musi być czymś złym. Oczywiście nie ma tu mowy o długim, przeciągającym się stanie, który warto omówić z lekarzem.
Mowa tu o smutku, który jest reakcją na brak czegoś (lub kogoś), co (lub ktoś) jest dla nas ważne.
Jezus odchodzi, żegna się z apostołami i pomaga im nazwać to, co się w nich dzieje. Są smutni. Wskazuje, że to całkiem normalna sprawa.
Wielki banał, ale mamy prawo do smutku. Utopią jest zdanie, że chrześcijanin, człowiek wierzący, zawsze jest lub powinien być radosny i uśmiechnięty. To nie jest naturalne i jest bardzo nieludzkie. Człowiek, również wierzący, ma prawo do całej gamy uczuć, a nie tylko do niektórych, a niektóre musi zwalczać albo udawać, że ich nie ma. Bycie wierzącym, nie sprawia, że wyrzekamy się naszej ludzkiej natury. Jasne, że wiara, a wcześniej ludzka dojrzałość motywuje nas do świadomego i dojrzałego przezywania uczuć, ale ich z nas nie wykrawa.
W zdaniu: „wy będziecie się smucić, a świat będzie się cieszyć”, jest też bardzo podstawowa prawda: uczucia, które ja przeżywam są moje. I w drugą stroną – to, co przeżywają inni, jest ich. To też ważne przypomnienie w świecie ludzi wierzących: każdy z nas jest inny i ma swoją dynamikę przeżywania różnych spraw związanych z wiarą. Ktoś może być na tym samym spotkaniu (Mszy, wspólnej modlitwie, itp.) smutny, a ktoś radosny. Muszę się nauczyć respektowania prawa do przeżywania uczuć przez inne osoby. Po prostu, ktoś inny jest na innym etapie życia, właśnie przeżywa całkiem coś innego. I warto też przypomnieć sobie, że jeśli ktoś jest smutny, nie znaczy, że jest daleko od Jezusa, a ten kto na Mszy lub wspólnotowym spotkaniu ma uśmiech na twarzy jest blisko Jezusa. Duchowość to nie uczuciowość.
Nie bój się przeżywać smutku i dawaj, sobie i innym, przestrzeń i czas na jego przeżywanie. Jeśli go przezywasz, nie znaczy, że straciłeś wiarę w Boga. I powtórzę, że jeśli smutek utrzymuje się długo, to poproś o pomoc specjalistę. To nie jest zdrada Boga. Gdy boli cię serce, to idziesz do kardiologa.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6550 dnia: Maj 10, 2024, 07:59:15 am »

Ewangelia (J 16, 20-23a)
Smutek wasz przemieni się w radość

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość.

Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu – z powodu radości, że się człowiek na świat narodził.

Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6551 dnia: Maj 10, 2024, 09:08:55 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (J 16,20-23a)

Obraz: W swojej ‘mowie eschatologicznej’ w Wieczerniku Jezus koncentruje uwagę uczniów na obrazie kontrastu między płaczem, zawodzeniem i smutkiem a radością. Posłucham Jego słów. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i reakcjom.

Myśl: Jezus rzuca światło na przyszłość, jaka czeka uczniów. To perspektywa płaczu i smutku, ale też ukojenia i radości. Trzeba umieć ‘rozpoznać chwilę obecną’. Rzeczy wydają się być inne niż są w rzeczywistości. Żal i smutek z powodu śmierci Jezusa na krzyżu i złożenia Go w grobie ukazują sąd i zbawienie Boga. ‘Światu’ przez krótki czas wydaje się, że wygrał. Ciemność ma nadzieję, że ujarzmiła światłość. Ale świat zostanie ocalony, smutek zamieni się w radość. Cierpienie ucznia jest takie, jak krzyż Pana. Jest boleścią, która przyniesie radość i życie.

Emocja: Będziecie płakać, a świat się będzie weselił. Świat bardzo często rzuca wyzwanie człowiekowi wierzącemu. Nie przyjmuje świadectwa, wystawia na próbę, a nawet prześladuje. To nie jest powód do rozpaczy. Jezus przygotowuje uczniów na to wyzwanie, także dzisiaj.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wytrwania w oczekiwaniu na zmartwychwstanie tego, co boli. Podziękuję Panu, że przygotowuje mnie do najważniejszej walki życia.  Przez jakiś czas będę adorował krzyż, bo w nim jest moje życie.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6552 dnia: Maj 11, 2024, 07:55:54 am »

Ewangelia (J 16, 23b-28)
Opuszczam świat i idę do Ojca

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek prosilibyście Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.

Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wy Mnie umiłowaliście i uwierzyliście, że wyszedłem od Boga.

Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6553 dnia: Maj 12, 2024, 08:40:33 am »

Ewangelia (Mk 16, 15-20)
Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich:

«Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6554 dnia: Maj 13, 2024, 08:14:40 am »

Ewangelia (J 16, 29-33)
Odwagi, Ja zwyciężyłem świat

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Uczniowie rzekli do Jezusa: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś».

Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.

To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».