Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 653346 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6585 dnia: Maj 31, 2024, 08:29:38 am »

Ewangelia (Łk 1, 39-56)
Skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała:

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Wtedy rzekła Maryja:

«Wielbi dusza moja Pana

i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.

Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.

Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą

wszystkie pokolenia,

gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,

a Jego imię jest święte.

Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie

nad tymi, którzy się Go boją.

Okazał moc swego ramienia,

rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

Strącił władców z tronu,

a wywyższył pokornych.

Głodnych nasycił dobrami,

a bogatych z niczym odprawił.

Ujął się za swoim sługą, Izraelem,

pomny na swe miłosierdzie.

Jak obiecał naszym ojcom,

Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6586 dnia: Czerwiec 01, 2024, 08:41:12 am »

Ewangelia (Mk 11, 27-33)
Skąd pochodzi władza Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wraz z uczniami przyszedł znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i zapytali Go: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żebyś to czynił?»

Jezus im odpowiedział: «Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi».

Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: „Z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” Powiemy: „Od ludzi”». Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy rzeczywiście uważali Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: «Nie wiemy».

Jezus im rzekł: «Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6587 dnia: Czerwiec 03, 2024, 09:18:39 am »

Ewangelia (Mk 12, 1-12)
Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych:

«Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali.

Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym.

Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”».

I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6588 dnia: Czerwiec 03, 2024, 09:19:52 am »
Grzegorz Kramer SJ

Tekst dzisiejszej Ewangelii, choć opisujący trudne doświadczenie Właściciela winnicy, jest tak naprawdę, nie o brutalności człowieka, ale niestrudzonym w Miłosierdziu Bogu. Właściciel winnicy, posyła swoje sługi, na końcu Dziedzica, wszyscy giną, ale ostatecznie na tym odrzuceniu Właściciel buduje swoja budowlę.
Bóg nie spocznie, aż nie przekona człowieka do Siebie, do swojej Miłości. Choćbyśmy odrzucali Jego zaproszenia, a nawet – jak pokazuje historia – zabili Jego Syna, to On i tak będzie próbował budować Winnicę (nasz życie), na tym polega Jego Miłosierdzie. Tam, gdzie ludzka sprawiedliwość dokonałaby zniszczenia (odwetu), obraziła się, czy weszła w gniew, tam Bóg na nowo próbuje.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6589 dnia: Czerwiec 04, 2024, 09:06:11 am »

Ewangelia (Mk 12, 13-17)
Podatek należny cezarowi

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?»

Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: «Czemu wystawiacie Mnie na próbę? Przynieście mi denara; chcę zobaczyć». Przynieśli, a On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?»

Odpowiedzieli Mu: «Cezara».

Wówczas Jezus rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».

I byli pełni podziwu dla Niego.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6590 dnia: Czerwiec 04, 2024, 09:14:40 am »
Grzegorz Kramer SJ

Dzisiejszy fragment Ewangelii jest niestety często wykorzystywany do złych rzeczy, nawet wszedł do naszego języka: „oddajcie cezarowi, co do niego należy, a Bogu, co do Niego”. W sumie każdy może zrobić z niego użytek, ci, co chcą wrzucić religię do okopów, i ci, co chcą się odseparować od świata.
A przecież to zdanie Jezus wypowiedział w momencie zderzenia się z ludźmi obłudnymi i cynicznymi i warto na Nim się skupić, na tym, jak nie wchodzi w cyniczną wymianę zdań, ale powściągając złość odpowiada klarownie, mądrze, co zawsze jest szansą, by pozyskać atakującego dla Prawdy. Może warto więc popatrzeć na niego, jak na pewien instruktaż do naszego życia duchowego i do naszych relacji?
Ciekawe jest też to, że widzimy w nim ludzi - uczonych w Piśmie, którzy wykorzystują innych - faryzeuszów do swoich nieczystych gierek, to inny wątek tego tekstu. Warto to też zauważyć, na ile ja daję siebie wykorzystywać, albo jestem tym, który wykorzystuje innych?


Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Mk 12,13-17)

Obraz: Oczyma wyobraźni zobaczę dziedziniec świątyni w Jerozolimie, gdzie jest Jezus wraz ze swoimi uczniami. Zobaczę też faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy podchwytliwie pytają Pana o płacenie podatków. Posłucham ich rozmowy. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Zasadzka, jaką obmyślili przeciwnicy Jezusa, wydawała się być doskonała. Gdyby Jezus powiedział, że nie trzeba płacić podatku Cezarowi, Rzymianie by Go "wyeliminowali" jako wywrotowca. Jeśliby powiedział, że trzeba płacić, zostałby znienawidzony przez własny naród, który chciał się wyzwolić spod obcej okupacji. Jezus jednak nie wpada w tę pułapkę. Jego odpowiedź z jednej strony zachęca, aby „oddać Bogu to, co do Niego należy”. Z drugiej nie delegitymizuje władzy świeckiej. Choć historyczne rozwiązania nie są doskonałe, to władza ludzi może być prawowita i chciana przez Boga, o ile służy dobru wspólnemu.

Emocja: Obłuda wystawiająca na próbę. Jezus zna nas do głębi, całą prawdę naszego serca i duszy, znacznie lepiej niż my samych siebie. Zna naszą hipokryzję, udawanie, staranie i "robienie wrażenia" na innych. Zna też i rozumie naszą niewiedzę i błędne wyobrażenia.

Wezwanie: Poproszę o łaskę oddania samego siebie Bogu, tak jak On mi się ofiarował. Podziękuję za Jego wielkoduszność i cierpliwość wobec moich grzechów.

W duchu oddania się odmówię modlitwę św. Ignacego Loyoli: „Zabierz, Panie, i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę moją całą. Cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś. Tobie to, Panie, oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość Twoją i łaskę, albowiem to mi wystarcza. Amen.”

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6591 dnia: Czerwiec 05, 2024, 08:06:43 am »

Ewangelia (Mk 12, 18-27)
Zmartwychwstanie umarłych

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat pojmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”.

Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę».

Jezus im rzekł: «Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co się zaś tyczy umarłych, że zmartwychwstaną, to czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6592 dnia: Czerwiec 05, 2024, 08:50:33 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (środa, 05.06.2024)

Obraz: Jezus wraz z uczniami spędza ostatni czas swojego życia w Jerozolimie. Oczyma wyobraźni zobaczę przedsionek świątyni oraz przychodzących do Pana saduceuszy, którzy nie wierzą w zmartwychwstanie. Posłucham ich rozmowy.

Myśl: Saduceusze to potomkowie właścicieli ziemskich, którzy stanowili klasę rządzącą. Przyjmowali jako natchnione tylko pięć ksiąg Biblii, tzw. Pięcioksiąg przypisywany Mojżeszowi. Tam perspektywa zmartwychwstania nie jest wyraźnie obecna. Saduceusze są podobni do wielu nawet współczesnych wierzących, którzy uznają Boga, ale nie przyjmują Jego obietnic. Tracą perspektywę, cel, dla którego człowiek został stworzony. Mają przez to fałszywe wyobrażenie Stwórcy, bo ‘On jest Bogiem żywych, a nie umarłych’. To zmartwychwstanie nie jest ‘reanimacją’ trupa, powrotem do wcześniejszej postaci, lecz ‘nowym życiem’ w komunii z Bogiem.

Emocja: „Nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej”. Objawienie ma charakter progresywny. Dostosowuje się do możliwości zrozumienia każdego pokolenia i ludzkości. To jest zarozumiałość myślenia o tym, że my wiemy i znamy wszystko w pełni. Bez pokory, bez wiary nie znamy Boga i nie wiemy, kim my sami jesteśmy dla Niego.

Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania Pisma i mocy Bożej. Podziękuję za dar Pisma św., Słowa Bożego, słowa życia. Zaplanuję sobie czas na lekturę jakiegoś fragmentu Biblii.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6593 dnia: Czerwiec 06, 2024, 08:00:31 am »

Ewangelia (Mk 12, 28b-34)
Pierwsze ze wszystkich przykazań

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?»

Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6594 dnia: Czerwiec 06, 2024, 09:26:45 am »
Grzegorz Kramer SJ

Trochę ta scena przypomina szkolne odpytywanie dzieci z przykazań, jednak na szczęście ta scena przypomina nam istotę przykazania Miłości Boga. A ta, nie wyraża się w kulcie, ale w miłości do człowieka, co później św. Jan skwituje, że nie można kochać Boga, nie kochając człowieka.
Przykazania tworzone są w przestrzeni, w której człowiekowi (nie Bogu) zagraża realnie zło i niebezpieczeństwem. W każdej religii, również w chrześcijaństwie rodzi się pokusa, by Boga „posiadać”, a drugiego człowieka osaczyć. Pokusa, która człowiek może chcieć realizować poprzez swoją religijność i kult, który tworzy, by bóstwo było na usługach człowieka. Chrześcijanie nie są wolni od tej pokusy. Doświadczamy nieustannego napięcia między wolnością, którą daje Jezus, a „starym człowiekiem”, który chce Boga przebłagać, a dzięki temu zaprzęgnąć do swoich celów. Jednym z nich jest ujarzmienie i uprzedmiotowienie drugiego człowieka. Pokusa, by drugiemu mówić, jak ma żyć, jak ma myśleć i co może robić jest bardzo silna, szczególnie, kiedy wydaje się, że „mamy Boga”.
Dlatego tak ważna jest Miłość, która nie chce zagarniać Boga dla siebie (grzech), również dla pobożnych celów, ale ma nas prowadzić do dawania siebie drugiemu. Zamiast składać ofiary, warto złożyć siebie. Bo wtedy nie zagarniam, ale daję.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6595 dnia: Czerwiec 07, 2024, 07:42:52 am »


Ewangelia (J 19, 31-37)
Przebicie boku Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała.

Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.

Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: «Kość jego nie będzie złamana». I znowu w innym miejscu mówi Pismo: «Będą patrzeć na Tego, którego przebili».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6596 dnia: Czerwiec 07, 2024, 12:35:10 pm »
Paweł Kosiński SJ

Obraz: W Uroczystość Serca Bożego kontemplujemy scenę ukrzyżowania. Jesteśmy na Golgocie. Oczyma wyobraźni zobaczę miejsce i ludzi, którzy towarzyszyli Panu aż do tej chwili. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.

Myśl: Jezus umiera na krzyżu. Wydaje się, jakby to był koniec, a to jest ‘Jego godzina’. To jest czas ‘Jego wywyższenia’. Poganie i Żydzi myślą, że ‘pozbyli się kłopotu’, a tymczasem oni są ukazani jako ‘wykonawcy planu Boga’: ogłaszają Jezusa królem; intronizują Go na krzyżu; dzielą się Jego szatami i tuniką, upodabniając się do Niego; mimowolnie traktują Go jak Baranka paschalnego, któremu nie złamią kości; a z Jego przebitego boku tryska źródło obmywające grzech i nieczystość. Wola Boża realizuje się w pełni, także w życiu każdego z nas, nawet pomimo oporów i niezrozumienia.

Emocja: Przebicie boku. Jezus już umarł. To zostało stwierdzone wcześniej. Dlatego przebicie boku, które byłoby przejawem nieuzasadnionej nienawiści i zaślepienia ma znaczenie teologiczne. Z Pana wypływa ‘krew i woda’, odpowiada miłością na nienawiść, tracąc życie, ofiaruje je nam.

Wezwanie: Poproszę o łaskę utkwienia wzroku w Tym, którego ‘przebili’. Podziękuję za łaskę życia, które wypływa z Jego śmierci.
Przez jakiś czas trwać będę w postawie adoracji krzyża.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6597 dnia: Czerwiec 08, 2024, 08:52:41 am »

Ewangelia (Łk 2, 41-51)
Maryja rozważała wszystko w swoim sercu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6598 dnia: Czerwiec 09, 2024, 08:16:42 am »

Ewangelia (Mk 3, 20-35)
Szatan został pokonany

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy».

Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».

Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać.

A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie».

Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?»

I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3745
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #6599 dnia: Czerwiec 10, 2024, 08:09:05 am »

Ewangelia (Mt 5, 1-12)
Osiem błogosławieństw

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».