Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 676932 razy)

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7050 dnia: Marzec 17, 2025, 08:57:09 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Poniedziałek, 17 marca 2025 r.)

Obraz: Najważniejsza mowa Jezusa w Ewangelii św. Łukasza to "Kazanie na równinie". Oczyma wyobraźni zobaczę tłum ludzi otaczających Pana i słuchających Jego nauki. Przyszli oni "zewsząd". Zobaczę też uczniów i siebie pośród nich, jak słuchamy słów Jezusa.

Myśl: "Bądźcie miłosierni", jak Ojciec. Miłosierdzie najlepiej określa Boga, jest Jego istotą. To miłość Boga w praktyce stąd mówimy o jego "okazywaniu". Miłosierdzie to nie pobłażliwość czy lekceważenie. To hojne usprawiedliwienie i przebaczenie wszelkiego grzechu. Dla Ewangelisty słowa Jezusa z Kazania są regułami, jakie powinny regulować życie wspólnoty chrześcijańskiej: nie sądźcie, bo jedynie Bóg jest sędzią; nie potępiajcie i odpuszczajcie, bo to Boska rzecz; bądźcie hojni, bo wszystko, co mamy, otrzymujemy z "łaski Boga".

Emocja: „Odmierzą wam...” Może to zabrzmieć, jak groźba. Bóg jest jednak inny od naszych wyobrażeń. On odpłaca nam inaczej niż my sobie wyobrażamy. Skalą Jego "miary" jest krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa. Tam dokonało się ostateczne odmierzenie i odpłata.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wielkoduszności w okazywaniu miłosierdzia. Podziękuję za doświadczenie przebaczenia i miłosierdzia.

Jubileusz 2025: Pomyślę o osobie, z której mam trudną relację. Wzbudzę sobie intencję pojednania i przebaczenia, żeby stworzyć klimat do takiego działania.


ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7051 dnia: Marzec 18, 2025, 09:10:15 am »

Ewangelia (Mt 23, 1-12)
Strzeżcie się pychy i obłudy

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7052 dnia: Marzec 18, 2025, 09:33:30 am »
Paweł Kosiński

Komentarz do Ewangelii (Mt 23,1-12)

Obraz: Jezus w dosyć szorstkich słowach wygłasza mowę przeciwko faryzeuszom i uczonym w Piśmie. Zobaczę Go w otoczeniu uczniów i tłumu słuchających. Wśród nich jest wielu, których słowa Jezusa mogły ‘dotknąć’. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.

Myśl: Pobożność ‘na pokaz’, uważanie siebie za ‘mędrców i przewodników’, ekshibicjonizm i bigoteria uczonych w Piśmie i faryzeuszów jest ostro krytykowana przez Jezusa. To udawanie i fałsz. Niektóre ze stwierdzeń mogą być nawet prawdziwe, ale oni sami nimi nie żyją, a wiążą ‘ciężary wielkie’ dla innych. Uczniowie nie mogą tak postępować. Ewangelia nie jest teorią, ale świadectwem życia. Uczniowie nie mogą wywyższać się, nikogo nie mogą upokarzać, mają służyć. Mają żyć, jak ich Mistrz, Jezus. Nie skupiają ludzi na sobie, ale wskazują na Pana.

Emocja: Tylko Jezus jest Mistrzem. Pan krytykuje powierzchowność i ekshibicjonizm. We wspólnocie uczniów mają być braterskie relacje. Wszyscy są równi, choć mają powierzone różne zadania, stosownie do tego, co chciał Pan. On jest jedynym punktem odniesienia.

Wezwanie: Poproszę o łaskę uwolnienia się od pokusy ‘zaszczytnych miejsc’ i ‘pierwszego planu’. Podziękuję za możliwość ‘służenia braciom’.

Jubileusz 2025: Rok Święty to szczególny czas uczenia się pokory i służby. Zaplanuję sobie wykonanie jakiegoś gestu wobec innych, niekoniecznie znanych osób.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7053 dnia: Marzec 19, 2025, 09:24:47 am »
Ewangelia (Mt 1, 16. 18-21. 24a)
Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7054 dnia: Marzec 19, 2025, 12:48:17 pm »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (środa, 19.03.2025)

Obraz: W Uroczystość św. Józefa czytamy fragment ewangelii, który opowiada jego losy, pochodzenie, zaślubiny z Maryją. Przedstawia kryzys spowodowany niespodziewaną ciążą Maryi, sen Józefa i pouczenie anioła Pańskiego. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.

Myśl: Nie jesteśmy w stanie przewidzieć dróg i sposobów, w jaki Bóg do nas przychodzi. Józef także został całkowicie zaskoczony rozwijającą się historią. Nie tak wyobrażał sobie ‘przyjęcie’ Boga, który wchodził w jego dzieje. Mateusza interesuje nie tyle rozwiązanie kryzysowej sytuacji pomiędzy młodymi małżonkami, co refleksja nad pochodzeniem Jezusa. Anioł ‘zwiastuje’ Józefowi niezwykłą ‘tożsamość’ Chrystusa. Józef wahał się przed zaakceptowaniem swojego ojcostwa, ale chciał też uchronić Maryję przed zniesławieniem, a nawet śmiercią przez ukamienowanie. Pomimo wahania rezygnuje ze swoich planów i realizuje Boży plan.

Emocja: Co robić, żeby zrealizować Boży plan? Józef nerwowo poszukuje wyjścia z trudnej sytuacji. Prawo bowiem nie dopuszczało ‘potajemnego’ oddalenia. Rozwiązaniem jest bycie sprawiedliwym. Słuchanie, szukanie większego dobra, wzięcie odpowiedzialności za innych.

Wezwanie: Poproszę o łaskę przyjmowania Słowa Boga, które jest do mnie kierowane. Podziękuję za obietnice Boga, które zaskakują, ale ostatecznie są lepszą opcją.

Jubileusz 2025: Zastanowię się, jak św. Józef może mi pomóc lepiej przeżyć czas Roku Świętego.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7055 dnia: Marzec 20, 2025, 09:20:48 am »

Ewangelia (Łk 16, 19-31)
Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do faryzeuszów:

«Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.

Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”.

Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7056 dnia: Marzec 20, 2025, 09:54:59 am »
Paweł Kosiński SJ

Obraz: Jezus zmierza do Jerozolimy. Po drodze naucza liczne rzesze, czyni cuda, odwiedza znaczne osoby wspólnoty żydowskiej i grzeszników, którzy żyją ‘na marginesie’. Oczyma wyobraźni zobaczę te spotkania, tych ludzi. Wsłucham się w słowa przypowieści.

Myśl: Każdy ma jedno życie. Rozpoczyna się ono na ziemi i jest kontynuowane w życiu przyszłym. Ziemska historia jest jak ‘pomost’ do przyszłego życia. Bezimienny bogacz opływa we wszystko, ale jest nieczuły na los Łazarza. Zna go, mieszka blisko, ale pozostaje nieporuszony. Łazarz przyjmuje swój los nie obarczając nikogo winą. Życie tu na ziemi i przyszłe to ciągłość. Przyszłość zależy od doczesności, od tego, czy umieliśmy żyć miłosierdziem. Obraz piekła i nieba ma ukształtować i wzmocnić motywacje do podejmowania właściwych decyzji życiowych.

Emocja: Perspektywa śmierci. To nie jest powód do straszenia się, ale raczej do wzmacniania motywacji. Jezus nie straszy, nie chce budzić grozy. Przypomina o odpowiedzialności za podejmowane decyzje i czyny. Nasze codzienne wybory mają znaczenie i swoją ‘wagę’. 

Wezwanie: Poproszę o łaskę otwarcia serca na biedy wokół nas. Podziękuję za wykorzystane okazje do miłosierdzia w praktyce.

Jubileusz 2025: Wokół nas żyje wielu współczesnych Łazarzy. W chwili refleksji przyjrzę się swojej rzeczywistości i pozwolę, by ona podpowiedziała mi właściwą reakcję.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7057 dnia: Marzec 21, 2025, 08:42:57 am »

Ewangelia (Mt 21, 33-43. 45-46)
Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:

«Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»

Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».

Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».

Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7058 dnia: Marzec 22, 2025, 08:51:16 am »
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7059 dnia: Marzec 23, 2025, 07:51:04 am »

Ewangelia (Łk 13, 1-9)
Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7060 dnia: Marzec 24, 2025, 08:42:26 am »

Ewangelia (Łk 4, 24-30)
Jezus został posłany do wszystkich ludów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7061 dnia: Marzec 24, 2025, 09:04:45 am »
Ad maiorem Dei gloriam (Na większą chwałę Bożą)
Kazanie do Łk 4,24-30
Jezus powrócił do swego rodzinnego Nazaretu. Wszyscy tam obecni dobrze wiedzieli, że ów cudotwórca to syn Józefa, cieśli, że naucza jak wędrowny rabbi, a cuda miały przekonać słuchaczy, że sam Bóg kryje się za Jego nauką, a nauka była niepokojąca i wymagająca. I choć cuda przynosiły ludziom pomoc i ulgę, Galilejczycy mieli wątpliwości, dlaczego ich krajan, znany od zawsze, zabiera się do nauczania. Przecież nie jest rabbim. Jakim prawem stawia wymagania? Dlaczego twierdzi, że na nim wypełniły się zapowiedzi proroków? A gdy Jezus jeszcze uraził ich dumę i pewność siebie – ich, synów narodu wybranego, ich dziedziców Bożych obietnic – nie wytrzymali. Chcieli Go zabić, strącić ze stoku góry. On jednak się oddalił. Tak oto prawda została wypędzona. Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni w dziejach świata, bo bywa niewygodna, trudna, bolesna, dlatego budzi niechęć. Ktoś, kto mówi prawdę, naraża się. Potrafimy się na niego obrazić. Potrafimy skląć. Potrafimy zerwać z nim kontakty, bo prawda boli, nieraz bardzo, zwłaszcza gdy dotyka naszych błędów, słabości, grzechów. Mieszkańcy Nazaretu wypędzili Jezusa z miasta i chcieli Go strącić z góry, ponieważ bardzo zabolała ich prawda o nich samych, nie o kimś osobiście, ale o nich – jako o narodzie. Swoją drogą i nam chrześcijanom Polakom trzeba by podobną prawdę powiedzieć. O tym, że chrześcijaństwo w naszym kraju coraz bardziej staje się fasadą, zewnętrzną powłoką, dekoracją na święta, a życia według wiary i poszanowania moralnych zasad – prawie wcale. Niechętnie o tym myślimy, niechętnie o tym mówimy i słuchamy. Mieszkańcy Nazaretu wyrzucili Jezusa, wypędzili prawdę. Prawda odeszła i my z naszych serc, z naszej ukochanej Ojczyzny też wypędzamy prawdę. Trzeba nam się bać, bo kłamstwa coraz więcej, kłamstwo przenika coraz więcej obszarów życia. Kłamstwo paraliżuje wszystko, dlatego nie wypędzajmy prawdy! Ani z naszych serc, ani z prywatnego życia naszych rodzin, ani z życia całego narodu. Amen. AMDG

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7062 dnia: Marzec 25, 2025, 09:42:37 am »

Ewangelia (Łk 1, 26-38)
Maryja pocznie i porodzi Syna

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».

Wtedy odszedł od Niej Anioł.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2138
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7063 dnia: Marzec 25, 2025, 10:44:58 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Łk 1,26-38)

 Obraz: Opowiadanie o Zwiastowaniu, jak je opisuje Ewangelista Łukasz to bardzo znana i powtarzana historia biblijna Nowego Testamentu. Wpisana jest w kulturę ogólnoświatową, daleko poza kręgiem chrześcijańskim. Uczestniczę w tej scenie. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Bóg przychodzi do człowieka. To On wybiera czas, miejsce i sposób, w jaki się do nas przybliża. Maryja jest prawzorem każdego człowieka i całej wspólnoty Kościoła. Bóg przychodzi do Niej w ‘zstąpieniu Ducha Świętego’, w ‘osłonięciu Mocą Najwyższego’, ale daje Jej pełną wolność. Nie przymusza do niczego. Składa propozycję, na którą Maryja odpowiada, poddając się działaniu Boga. Wyrazem tego są słowa: „niech Mi się stanie według słowa twego!”. Maryja jest obrazem każdego, który przyjmuje wolę Boga i staje się narzędziem w Jego ręku.

Emocja: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Wielokrotnie czujemy się niezdolni do podjęcia drogi nawrócenia czy powołania. Wydaje nam się, że to przerasta nasze siły. Archanioł Gabriel w scenie Zwiastowania podpowiada nam, abyśmy patrzyli na Maryję, inspirowali się Nią i naśladowali Jej postawę.

Wezwanie: Poproszę o odwagę pójścia za głosem sumienia, które mi podpowiada drogę nawrócenia. Podziękuję za przykład i opiekę Maryi.

Jubileusz 2025: Maryja jest dla nas szczególnym wezwaniem i pomocą na czas roku świętego jubileuszu. Zaproszę Ją do mojego życia w tym szczególnym czasie.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 3995
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7064 dnia: Marzec 26, 2025, 09:27:06 am »

Ewangelia (Mt 5, 17-19)
Kto wypełnia przykazania, ten będzie wielki w królestwie niebieskim

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».