Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 356332 razy)

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1800 dnia: Luty 04, 2016, 09:21:46 am »
Apoftegmaty Ojców Pustyni

Pewien brat pytał abba Pojmena: „Jeśli brat jest mi winien trochę pieniędzy, czy
każesz mi się o nie upominać?” Odpowiedział mu starzec: „Upomnij się raz jeden”.
Brat na to: „I co dalej? Bo nie potrafię opanować myśli”. Starzec odrzekł: „Mniejsza o
twoje myśli: najważniejsze jest, żebyś nie sprawił przykrości bratu”.
1 Apo 169(743)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1801 dnia: Luty 05, 2016, 08:14:35 am »
Mk 6, 14-29 Śmierć Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: «Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w Nim». Inni zaś mówili: «To jest Eliasz»; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: «To Jan, którego kazałem ściąć, zmartwychwstał».
Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.
Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: «Proś mię, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela».
Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce.
Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Oto słowo Pańskie.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1802 dnia: Luty 05, 2016, 08:31:11 am »
(Mk 6, 14-29)
Rozważanie do Ewangelii
     
Ta historia ze śmiercią Jana Chrzciciela jest potwierdzeniem tego, że same wyrzuty sumienia na nic się nie zdadzą. Od człowieka mającego wyrzuty sumienia do człowieka dobrego droga jest bardzo daleka. Herod chętnie słuchał Jana Chrzciciela, który był jego sumieniem, ale nie potrafił go nie zabić.
   
Łatwo jest zabić wyrzuty sumienia. Gdy to się stanie, człowiek wraca do punktu wyjścia. Dlatego powinniśmy traktować wyrzuty sumienia bardzo życzliwie, ale nie zatrzymywać się przy nich, tylko uczynić je punktem wyjścia do reformy swego życia.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1803 dnia: Luty 05, 2016, 08:32:49 am »
Apoftegmaty Ojców Pustyni

Powiedział także: „Złem nigdy zła się nie zwalczy. Jeśli więc ktoś cię skrzywdził, ty
mu uczyń dobrze, aby twój dobry uczynek zniweczył jego zły” (por. Rz 12,21).
1 Apo 177(751)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1804 dnia: Luty 06, 2016, 08:23:02 am »
Mk 6, 30-34 Jezus lituje się nad tłumem

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Po swej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

Oto słowo Pańskie.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1805 dnia: Luty 08, 2016, 08:14:01 am »
Mk 6, 53-56 Jezus uzdrawia chorych

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Gdy Jezus i Jego uczniowie się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu.
Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy do osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Oto słowo Pańskie.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1806 dnia: Luty 08, 2016, 08:45:13 am »
Komentarz do Ewangelii

Dlaczego Bogu tak na nas zależy?

"Wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie", ponieważ Jezus przyszedł odbudować naszą bliskość z Bogiem. Mógł uzdrawiać na odległość i czasami tak robił, ale na ogół wolał, by uzdrowienie było połączone z dotknięciem, czyli dokonało się w dużej bliskości między Nim a człowiekiem.

Bóg tęskni za bliskością z nami, bo wie, co ona oznacza, zwłaszcza dla nas. Gdybyśmy i my zdawali sobie z tego sprawę, wówczas też bardzo tęsknilibyśmy za nią. Uzdrowienia, których dokonywał Jezus, mają pomóc nam sobie to uświadomić - są obrazem tego, czym owocuje bliskość z Bogiem.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1807 dnia: Luty 08, 2016, 08:47:06 am »
Apoftegmaty Ojców Pustyni

Opowiadano o abba Pojmenie, że mieszkał w Sketis z dwoma swymi braćmi; a
najmłodszy był dla nich utrapieniem. Powiedział więc abba Pojmen do drugiego
brata: „Ten nasz najmłodszy uniemożliwia nam życie: wstań, odejdziemy stąd”.
Wyszli i zostawili go samego. On zaś, gdy zauważył, że ich długo nie ma, zaczął ich
szukać i zobaczył ich z daleka, jak odchodzili. Pobiegł więc za nimi z krzykiem. Abba
Pojmen rzekł: „Zaczekajmy na niego, bo się umęczy”. A kiedy do nich przybiegł, upadł
im do nóg i powiedział: „Gdzież to idziecie, a mnie zostawiacie samego?” Starzec mu
odrzekł: „Dręczysz nas i dlatego odchodzimy”. A on na to: „Ależ tak, tak, dokądkolwiek
chcecie, idźmy razem”. Więc starzec, widząc jego dobrą wolę, zwrócił się do drugiego
brata: „Wracajmy, bracie, bo on nie robi tego przez złośliwość, ale to diabeł tak na
niego działa”. I wrócili do siebie.
1 Apo 180(754)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1808 dnia: Luty 09, 2016, 08:12:01 am »
Mk 7, 1-13 Prawo Boże i tradycje ludzkie

Słowa Ewangelii według świętego Marka

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie umytymi rękami. Faryzeusze bowiem i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»
Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie».
I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją” oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie”. A wy mówicie: „Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie”, to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

Oto słowo Pańskie.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1809 dnia: Luty 09, 2016, 09:30:10 am »
(Mk 7, 1-13 )
Przeczytaj komentarz.

"Zła" i "dobra" tradycja

Tradycja jest z natury czymś dobrym, ale nie może być ważniejsza od samego dobra, któremu powinna służyć. Najważniejsze jest dobro człowieka. To ono czyni tradycję "świętą", czyli godną kultywowania. Tradycja powinna służyć dobru człowieka i powinna pomagać nam w byciu dobrymi. Jeśli tak nie jest, to staje się niepotrzebna i powinna być odrzucona.

Dziś często odrzuca się tradycję tylko dlatego, że jest "stara". To niestety oznacza często rezygnację z bardzo konkretnego dobra. Dobro bowiem jest tym prawdziwsze, im jest "starsze", bo jeśli jest stare, to znaczy, że jest sprawdzone. Nie znaczy to, że nie należy szukać "nowego" dobra. Należy, ale nie kosztem "starego", tylko w zgodzie z nim.

 

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1810 dnia: Luty 09, 2016, 09:31:46 am »
Apoftegmaty Ojców Pustyni

Powiedział abba Pambo: „Jeżeli masz serce, możesz być zbawiony”.
1 Apo 10(771)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1811 dnia: Luty 10, 2016, 08:19:41 am »
Mt 6, 1-6. 16-18 Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».

Oto słowo Pańskie.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1812 dnia: Luty 10, 2016, 09:02:37 am »
Rozważanie do Ewangelii

Wielki Post - czas przyspieszenia       

Wielki Post jest nam dany, abyśmy przyśpieszyli, być może spowolnione, uczenie się Miłości. Dlatego Ewangelia, którą czytamy w pierwszy dzień Wielkiego Postu zadaje nam pytanie o nasze motywacje poszczenia, okazywania dobroci i modlitwy. Miłość to nie tylko czynienie dobra. To także czynienie dobra bez oczekiwania na jakiekolwiek korzyści. Czynienie dobra z oczekiwaniem na jakąś nagrodę (np. wdzięczność), nie jest czystą Miłością. Oczywiście lepsze to niż czynienie zła, ale nie nazywajmy naszych zachowań zbyt szybko Miłością.
   
Wielki Post jest po to, abyśmy lepiej poznali Miłość, a przez to lepiej ją rozpoznawali. I abyśmy szybciej stawali się Miłością, na podobieństwo Boga.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1813 dnia: Luty 10, 2016, 09:04:40 am »
Apoftegmaty Ojców Pustyni

Abba Paweł cyrulik i jego brat Tymoteusz mieszkali w Sketis i często między nimi
zdarzały się sprzeczki. Abba Paweł powiedział: „Jak długo to będzie trwało?” Odrzekł
mu abba Tymoteusz: „Uczyń mi łaskę, i kiedy ja się na ciebie rozzłoszczę, znieś to
spokojnie; a kiedy znowu ty rozzłościsz się na mnie, ja to spokojnie zniosę”. I tak
zrobili: i od tego czasu do końca już żyli w pokoju.
1 Apo 1(792)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2193
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #1814 dnia: Luty 11, 2016, 08:27:52 am »
Łk 9, 22-25 Kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?»

Oto słowo Pańskie.