Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 917217 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7785 dnia: Lipiec 01, 2026, 08:57:30 am »
Ewangelia (Mt 8, 28-34)
Wypędzenie złych duchów

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?»

A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach.

Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7786 dnia: Lipiec 01, 2026, 10:03:23 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 8,28-34):

Obraz: Jezus wraz z uczniami przeprawia się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego. Tam, w kraju Gadareńczyków dokonuje cudu uzdrowienia dwóch opętanych. Oczyma wyobraźni zobaczę miejsca i ludzi, którzy są dla mnie nieprzyjaźni. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.

Myśl: Orędzie zbawienia i jego skutki docierają do wszystkich, nawet tych, którzy są jakby umarli, bo żyją w ‘grobach’ i są ‘bardzo dzicy’, nieprzyjaźni ludziom wokół. Ten szczegół może mieć dla Mateusza znaczenie symboliczne. Zły duch jest przeszkodą, ‘zastępuje’ drogę do zbawienia. Żyjemy w społeczności, co nie jest obojętne dla nas przy wyborach, jakich dokonujemy. Czasami ludzie są przeszkodą dla nas, innym razem my stajemy się ciężarem i zaporą dla innych.

Emocja: „Prosili, żeby odszedł...” Ta prośba wypływa z ‘konfliktu interesów’, bo uzdrowienie opętanych przyniosło uszczerbek finansowy mieszkańcom miasteczka. Wydaje się więc, że uzdrowienie, wyrwanie ze szponów zła, przywrócona godność i wolność są mniej ważne niż interesy, pieniądze a czasami prestiż i wpływy.

Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania tego, co dla mnie jest przeszkodą lub niewygodne w drodze do Boga. Podziękuję za ducha przejrzystości, który wyrywa mnie z niewoli półprawd i chwilowych interesów.
Zaplanuję sobie czas na codzienny rachunek sumienia.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7787 dnia: Lipiec 02, 2026, 08:55:40 am »
Ewangelia (Mt 9, 1-8)
Jezus uzdrawia paralityka i odpuszcza mu grzechy

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy».

Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni.

A Jezus, znając ich myśli, rzekł: «Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem łatwiej jest powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!” Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do paralityka: «Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu!»

On wstał i poszedł do domu.

A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7788 dnia: Lipiec 02, 2026, 09:26:57 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Czwartek, 2 lipca 2026 r.)

Obraz: Jezus przeprawia się z powrotem przez Jezioro Galilejskie. Przybywa do Kafarnaum, które było ‘Jego miastem’, bo tu płacił ‘podatek świątynny’. Oczyma wyobraźni zobaczę ‘swoje miejsca’, gdzie jestem wśród swoich i u siebie. Zwrócę uwagę na swoje odczucia i pragnienia.

Myśl: Do domu, w którym przebywał Jezus, przyniesiono leżącego na łożu paralityka. Przynoszą go inni. Jezus ‘odpuszcza mu grzechy’, co budzi opór i oskarżenie o bluźnierstwo ze strony uczonych w Piśmie. Grzech to swego rodzaju ‘paraliż’, który nas blokuje i nie pozwala dojść do Boga. Potrzebujemy innych i sami możemy być tymi, którzy biorą na siebie ciężary bliźnich. Tam, gdzie wiara staje się wysublimowana i skoncentrowana na sobie, przestaje być chrześcijaństwem. Uczeń Chrystusa musi być solidarny i odpowiedzialny za braci. Nie ma zbawienia w pojedynkę.

Emocja: Zmartwychwstanie do życia na ziemi. Takim doświadczeniem zbawienia i zmartwychwstania jest tylko ‘odpuszczenie grzechów’. „Przebaczenie to cud większy od wskrzeszania umarłego”. Przebaczając rodzimy się i pomagamy innym w powrocie do życia. To miłość większa od wszelkiego zła.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wiary, że Ojciec ma moc przebaczenia i uwolnienia od paraliżu grzechu. Podziękuję za dostępność sakramentu pokuty.
Zaplanuję sobie czas i skorzystam z sakramentu pojednania, jeśli go potrzebuję.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7789 dnia: Lipiec 03, 2026, 09:44:34 am »
Ewangelia (J 20, 24-29)
Pan mój i Bóg mój

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!».

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»

Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7790 dnia: Lipiec 03, 2026, 09:54:17 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Piątek, 3 lipca 2026 roku)

Obraz: W święto Tomasza Apostoła jesteśmy w Wieczerniku, osiem dni po zmartwychwstaniu. Nie było go z uczniami, kiedy Pan ukazał się im owego wieczoru w dniu zmartwychwstania, tym razem, już bez Judasza, jest pośrodku pozostałych uczniów. Zobaczę to spotkanie. Posłucham jego dialogu z Jezusem. To jest lekcja dla nas wszystkich.

Myśl: W Wieczerniku zamyka się droga wiary pierwszych uczniów i świadków działalności Jezusa. Rozpoczyna się historia Kościoła misyjnego. To droga tych, którzy przyjmą i uwierzą w świadectwo samych Dwunastu i tych, którzy im towarzyszyli. To historia wspólnoty, która przez różne koleje losu zaniesie przesłanie Ewangelii na krańce świata. Tomasz był gotowy "umrzeć z Jezusem", wiedzieć, dokąd On "idzie". Nie ma go, jednak, wśród uczniów w dzień Zmartwychwstania, ale Pan objawia się i jemu, by mógł być Jego świadkiem aż po krańce ziemi i głosić "Ja Go widziałem!".

Emocja: Wiara, która staje się świadectwem. Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.

Wezwanie: Poproszę o łaskę spotkania mojego "Pana i Boga", rozpoznania Go w zgiełku świata. Podziękuję za przykład św. Tomasza, bo w nim wszyscy możemy się odnaleźć.
Zakończę powtarzając trzykrotnie modlitwę: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7791 dnia: Lipiec 04, 2026, 08:39:03 am »
Ewangelia (Mt 9, 14-17)
Nie można stosować zwyczajów Starego Przymierza do Nowego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?»

Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7792 dnia: Lipiec 05, 2026, 08:04:28 am »
Ewangelia (Mt 11, 25-30)
Jezus cichy i pokornego serca

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7793 dnia: Lipiec 06, 2026, 08:26:34 am »
Ewangelia (Mt 9, 18-26)
Uzdrowienie kobiety i wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa».

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.

Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7794 dnia: Lipiec 06, 2026, 08:39:52 am »
Święta Hildegarda z Bingen (1098–1179)
opatka benedyktyńska i doktor Kościoła
„Scivas. Poznaj drogi Pana”, rozdz. 4. (© Evangelizo.org)

„Nigdy nie porzucam tego, kto mnie szuka”
Jestem stabilnym i pewnym filarem – [powiedział Pan w wizji do świętej Hildegardy] – i nigdy nie opuszczam tego, kto mnie szuka. Ten, kto mnie chwyta i z ufnością przytula się do mnie, nigdy nie popadnie w zgubę. Ale dla tego, który spycha Mnie w zapomnienie swojej duszy i, nadymając się, wznosi się ponad Mnie – to znaczy, że bardziej ufa sobie niż Mnie i dlatego nie dba o to, by Mi zaufać, ponieważ nie ceni łaski Bożej – dla niego będę w jego duszy jak wirujący wiatr, ponieważ gardzi mną i szydzi ze Mnie z wyniosłą pychą.
W swojej rozpaczy – nie z powodu ciężaru popełnionych grzechów, lecz z powodu swojej pychy – szydzi ze mnie, mówiąc: „Czymże jest łaska Boża?”. Takiego człowieka zniszczę, odrzucając go, i nie chcę go wywyższyć z własnej woli, gdyż jest on martwy dla wiecznej błogości. A ludzie, którzy nie wierzą głęboko, że mogą podnieść się z wszystkich ciężkich win swoich grzechów, i którzy w ten sposób odrzucają wszechmocnego Boga i Jego łaskę, to znaczy ci, którzy w wielkim smutku popadają w rozpacz, sądząc, że nie mogą już uciec od ogromu swoich zbrodni, ci są pokonani i odrzuceni, i z uporem pędzą ku śmierci.
Ale moi umiłowani synowie, którzy przyjmują Mnie z otwartym umysłem, z dobrą wolą w duszy, z bystrym umysłem, którzy poruszają Mnie swoimi jękami i łzami, obejmując Mnie z radością, w niepohamowanym uniesieniu – ci są jak kwiaty. Gdy tylko wyczuwają, że tu jestem, natychmiast radują się we mnie, a ja w nich. Pragnę ich nieustannie szlifować i oczyszczać, aż zostaną umieszczeni w sposób zaszczytny i chwalebny w nowym Jeruzalem. Często ich opuszczam, aby zewnętrzny człowiek w nich nie napełnił się pychą… W ten sposób poddaję ich wiarę surowej próbie.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7795 dnia: Lipiec 07, 2026, 09:33:03 am »
Ewangelia (Mt 9, 32-38)
Jezus lituje się nad ludźmi

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!»

Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy».

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7796 dnia: Lipiec 07, 2026, 09:52:55 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Wtorek, 7 lipca 2026 r.)

Obraz: Po skończeniu Kazania na Górze ewangelista Mateusz umieszcza historie słów i cudów Jezusa, które mają być ilustracją i praktycznym uzupełnieniem dla tego, co się pojawiło w tej najsłynniejszej mowie Pana. Dzisiaj kontemplujemy dziesiąty, ostatni w tej sekcji cud egzorcyzmu, odzyskania mowy przez człowieka opętanego przez złego ducha

Myśl: Działalność Jezusa zapisana na kartach ewangelii nie jest tylko opowieścią o przeszłości. To jest także historia Jego relacji i nauczania/kerygmatu, skierowanego do każdego z uczniów na przestrzeni dziejów. Jezus ‘obchodzi miasta i wioski’, ‘naucza’, ‘głosi Ewangelię’, ‘leczy’, ‘widzi tłumy’, ‘lituje się’, bo jest empatyczny i współczujący. Istotne jest tutaj podkreślane w wielu miejscach słowo ‘wszystkie’. Każdy może się odnaleźć w Bogu, każdy może się do Niego przybliżyć i liczyć nie tylko na chwilowy komfort, ale na rzeczywistą i długofalową pomoc.

Emocja: Żniwo czekające na robotników. Uczeń Chrystusa nie jest tylko biernym obserwatorem i ‘konsumentem’ łask udzielanych mu przez Ojca. ‘Żniwo wielkie’, misja to ‘prerogatywa Boga’. To On jest jej źródłem. My mamy w niej jednak także swoją odpowiedzialność. Jeśli nie czuję się wezwany do działania w duchu Jezusa, znaczy, że zatraciłem zmysł i poczucie bycia Jego uczniem i naśladowcą.

Wezwanie: Poproszę o spokojną świadomość swojej odpowiedzialności za udział w ‘żniwie Pana’. Podziękuję za to, że Pan ‘lituje się’ nade mną i wychodzi naprzeciw moim potrzebom.
 Zakończę modlitwą: Pod Twoją obronę..

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7797 dnia: Lipiec 08, 2026, 06:03:40 am »
Ewangelia (Mt 10, 1-7)
Rozesłanie Dwunastu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7798 dnia: Lipiec 09, 2026, 10:25:36 am »
Paweł Kosiński SJ

Słowo na dziś (Mt 10,7-15)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie". Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy.
A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.


Komentarz do ewangelii z dnia (czwartek, 9 lipca 2026 r.)

Obraz: Jezus ‘przywołuje do siebie’ swoich uczniów, udziela im władzy wypędzania duchów nieczystych, leczenia chorób i wszelkich słabości. Nie mamy konkretnego miejsca. Każdy z nas we wszystkich miejscach i w każdym czasie zostaje ‘przywołany do Pana’, aby to czynić. W tym duchu posłucham słów ‘instrukcji dla Apostoła’, jaką formułuje ewangelista Mateusz.

Myśl: Każdy z nas jest zaproszony do stawania się uczniem, który podejmuje misję uzdrawiania..., wskrzeszania..., oczyszczania... i czynienia tego w duchu darmowości. Wbrew potocznemu przekonaniu, to nie są polecenia tylko dla wybranych, wyświęconych czy w jakiś szczególny sposób przeznaczonych. To nie jest jakaś szczególna forma selekcji, rygorystycznych reguł. Tak, jak Apostołowie byli różni, tak i my jesteśmy wezwani do budowania wspólnoty misyjnej w braterstwie, pojednaniu i służbie.

Emocja: ‘Gdyby was nie chciano przyjąć i słuchać...’ Uczniom Chrystusa nie będzie oszczędzony los samego Pana. Jeśli Jego prześladowali, i my tego doświadczymy. Jeśli Jego przyjmowali, i my będziemy przyjęci. Nie możemy ulec lękowi wobec krzyża. Ważne jest jednak to, byśmy naśladowali Jezusa i wiernie za Nim kroczyli.

Wezwanie: Poproszę o łaskę zwyczajnego i skromnego życia, które świadczy o byciu blisko Pana. Podziękuję za wspólnotę Kościoła, która odtwarza się przez wierność uczniów. Zaplanuję sobie czas na adorację Najświętszego Sakramentu, nawet jeśli tylko online.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2420
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7799 dnia: Lipiec 10, 2026, 09:38:48 am »
Słowo na dziś (Mt 10,16-23)

Z Ewangelii wg św. Mateusza: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.



Komentarz do Ewangelii (Piątek, 10 lipca 2026 roku)

Obraz: Jesteśmy w dalszym ciągu w trakcie mowy misyjnej. Jezus "przywołuje i posyła". Pouczenia i znaki, jakich uczeń doświadcza nie mogą być zatrzymane i zazdrośnie strzeżone. Jezus posyła swoich apostołów do wszystkich, na cały świat. Posłucham tych słów, bo one są skierowane także do mnie. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i emocjom.

Myśl: Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu. Odczuwanie słabości nie jest grzechem. Bóg ją dopuszcza, abyśmy wierzyli, nie byli zadufani w sobie, nieśli innym przesłanie Boga, a nie nasze idee i pomysły na życie. Słabość to lojalność, życie w prawdzie, odrzucanie wykrętów i "sztuczek", a nie lekkomyślność, powierzchowność czy brak rozwagi.

Emocja: Być roztropnym. Mamy być roztropni w ocenianiu konkretnych sytuacji naszego życia, ale zawsze w duchu Pana. W pokorze i szacunku a nie cynicznej kalkulacji, "dyplomacji" czy kompromisach, które są zawoalowaną formą "ocalenia" siebie. Jest to roztropność Chrystusa, a nie skorumpowanego świata.

Wezwanie: Poproszę o wolność i wielkoduszność, abym w tym, co mi doskwiera, widział współuczestnictwo w cierpieniu Chrystusa. Podziękuję za wszystkich pokornych, odrzucających przemoc i pomagających innym w łagodności i pojednaniu.

Przez chwilę będę adorował krzyż, który mam w zasięgu wzroku.