Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 938792 razy)

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7875 dnia: Sierpień 31, 2026, 09:04:56 am »
Ewangelia (Łk 4, 16-30)
Jezus nieprzyjęty w Nazarecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7876 dnia: Sierpień 31, 2026, 09:45:51 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (31 sierpnia 2026 r.)

Obraz: Jezus w szabat udaje się do synagogi w Nazarecie. Było to miejsce dobrze Mu znane. Wielokrotnie tam bywał od swojej młodości. Przyjrzę się tej sytuacji. Posłucham rozmowy. Poczuję atmosferę napięcia i wręcz odrzucenia, wykluczenie z życia wspólnoty, a nawet wyeliminowania fizycznego Jezusa, bo stawał się niewygodny. Nazwę swoje odczucia.

Myśl: Wystąpienie Jezusa w synagodze w Nazarecie to początek Jego publicznej działalności, jak ją opisuje ewangelista Łukasz. Epizod nie tylko zapowiada, ale wręcz sugeruje odrzucenie, z jakim spotka się Jezus w Izraelu. Urywek jest niejako prezentacją nauczania i działalności, jaką Pan zaproponuje nie tylko Izraelitom, ale i wszystkim ludom. Jezus wraca do rodzinnego Nazaretu, do Galilei, terenów na pograniczu z ziemią pogan. Misja Jego naśladowców będzie także niełatwa. Uczeń będzie musiał przechodzić przez to samo, co spotkało Mistrza, przez odrzucenie i krzyż do zmartwychwstania.

Emocja: Dokonywać rzeczy Pana. Jezus burzy i kompletnie przewartościowuje kryteria właściwej działalności i sukcesu duszpasterskiego. Chce, aby Jego uczniowie także ‘dokonywali tych dzieł’, jakie On czynił: nieśli dobrą nowinę wszystkim, więźniom głosili wolność, niewidomym przywracali widzenie, uciemiężonych i zniewolonych uwalniali oraz głosili rok łaski Pańskiej. To nie są łatwe rzeczy, ale Pan ich od nas potrzebuje.

Wezwanie: Poproszę o umiejętność uważnego i pokornego słuchania Pana. Podziękuję za Jego słowa, które stają się we mnie rzeczywistością, pocieszają i objawiają nam Jego miłość.
Zakończę modlitwą spontaniczną, albo skorzystam z propozycji o. Silvano Faustiego SJ:

Panie, doprowadź do końca swoją zapowiedź zbawienia w dzisiejszym dniu mojej historii. Nie pozwól, abym zamknął się w niedowierzaniu na Twoją Ewangelię, lecz spraw, abym przyjął Ją z wiarą, aby Twoje Słowo dokonało we mnie tego, co obiecuje. Amen.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7877 dnia: Wrzesień 01, 2026, 08:54:25 am »
Ewangelia (Łk 4, 31-37)
Uzdrowienie opętanego

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.

A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody.

Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą».

I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7878 dnia: Wrzesień 01, 2026, 10:40:24 am »
Św. Jan Kasjan (ok. 360–453)
założyciel klasztoru w Marsylii
O Zwierzchnościach, XXV; SC 54 (© Evangelizo.org)

Niech bojaźń i miłość Boża chronią nas przed szatanem!
Niech bojaźń i miłość Boża chronią nas przed szatanem! Nikt nie może być nazwany ojcem duchów, jak tylko Bóg, który je stworzył, kiedy zechciał; ludziom przysługuje jedynie tytuł ojców naszego ciała. Diabeł zatem, jako istota duchowa, anielska i pierwotnie dobra, nie miał innego ojca niż Bóg, który dał mu istnienie. Jednak ogarnęła go pycha i rzekł w swoim sercu: „Wznoszę się ponad szczyty obłoków, będę podobny do Najwyższego” (por. Iz 14,13). Wtedy właśnie stał się kłamcą i „w prawdzie nie wytrwał” (J 8,44). Co więcej, od momentu, gdy czerpie kłamstwo z własnego wnętrza, staje się nie tylko kłamcą, ale i ojcem kłamstwa. Widać to wyraźnie, gdy obiecuje człowiekowi boskość: „Będziecie jak bogowie” (Rdz 3,5) – „nie trwał w prawdzie”. Co więcej, od samego początku staje się mordercą, gdy wprowadza Adama w stan śmiertelności i jako podżegacz do zbrodni doprowadza do śmierci Abla z ręki jego brata. […]
Módlmy się więc do Pana, aby Jego bojaźń i Jego miłość, które nigdy nie umierają, trwały w nas nieustannie. One uczynią nas mądrymi we wszystkim i zawsze będą nas chronić przed atakami diabła. Mając takich strażników, nie da się wpaść w pułapki śmierci. Właśnie na tym polega różnica między doskonałymi a niedoskonałymi: u tych pierwszych miłość, głęboko zakorzeniona i osiągająca, że tak powiem, bardziej dojrzały rozwój, cechuje się również niezachwianą stałością i utrzymuje ich zarówno mocniej, jak i łatwiej w świętości; podczas gdy u tych drugich, gdzie miłość jest słabiej zakorzeniona i łatwiej ulega oziębłości, pozwala im to częściej i szybciej wpadać w sidła grzechu.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7879 dnia: Wrzesień 02, 2026, 08:14:05 am »
Ewangelia (Łk 4, 38-44)
Liczne uzdrowienia

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona.

I prosili Go za nią.

On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im.

O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich.

Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.

Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich.

Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany».

I głosił słowo w synagogach Judei.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7880 dnia: Wrzesień 02, 2026, 09:34:30 am »
Wilhelm od św. Teodoryka (ok. 1085–1148)
benedyktyn, potem cysters
Modlitwy medytacyjne, IV, 155 (© Evangelizo.org)

„Wyszedł i udał się na miejsce pustynne”
Ty jesteś moim schronieniem i mocą, prowadź mnie, jak niegdyś Twego sługę Mojżesza, w głąb pustyni, gdzie płonie krzew, ale się nie spala (Wj 3). Tam, gdzie dusza, ogarnięta ogniem Ducha Świętego, staje się żarliwa jak płonący serafin i oczyszcza się, ale nie spala.
Tam, gdzie nie można przebywać, gdzie trzeba zdjąć sandały przeszkód cielesnych, aby iść naprzód, tam jest Ten, który nie pozwala się ujrzeć takim, jakim jest, ale jednak można Go usłyszeć, kiedy mówi: „Jestem, który jestem!” Tam trzeba sobie zasłonić twarz, by nie spoglądać bezpośrednio na Pana, ale trzeba ćwiczyć ucho, w pokorze i posłuszeństwie, aby usłyszeć, co Pan Bóg do niego szepcze.
W międzyczasie, Panie, „ukryj mnie w głębi swego przybytku”, kiedy nadejdą złe dni, „w swoim namiocie mnie ukryjesz przed sporem języków” (Ps 26,5; 30,21). Ponieważ Twoje jarzmo jest słodkie, a Twoje brzemię lekkie (Mt 11,30) – położyłeś je na mnie. A kiedy dajesz mi odczuć dystans między Twoją służbą a służbą świata, łagodnym głosem pytasz się mnie czy przyjemniej jest służyć Tobie, Bogu żywemu, czy obcym bogom (por. 2Krn 12,8). Uwielbiam zatem tę dłoń, która ciąży na mnie i mówię ci: „Już wystarczy tej dominacji innych panów, niż Ty! Tylko do Ciebie chcę należeć, przyjmuję Twoje jarzmo. Twoje brzemię mi nie ciąży: ono mnie podnosi”.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7881 dnia: Wrzesień 03, 2026, 08:30:18 am »
Ewangelia (Łk 5, 1-11)
Cudowny połów ryb i powołanie apostołów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7882 dnia: Wrzesień 03, 2026, 09:13:57 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Czwartek, 3 września 2026)

Obraz: Cudowny połów ryb, o jakim mówi dzisiaj Ewangelista jest nie tylko wspomnieniem faktu historycznego, jaki zapewne miał miejsce, ale jest Dobrą Nowiną, która urzeczywistnia się we wspólnocie Kościoła w każdym czasie i w każdym pokoleniu. To wezwanie do każdego ucznia, aby w tym kluczu odczytywał swoją historię.

Myśl: Wszyscy jesteśmy wezwani do tego, aby ‘pójść za Jezusem’ jako indywidua i jako wspólnota. Rzeczywistość powołania jest tajemnicą relacji osobistej każdego z Panem, który nas powołuje do bliskości z sobą i wyznacza każdemu zadanie do spełnienia. Wspólnota też ma swoją rolę. Ma wyjść na spotkanie z Panem, być posłuszna Jego słowom i wyznaczonej misji. Nie zawsze jest to łatwe. Zdarzają się noce pełne bezowocnego wysiłku, trudu, który zdaje się być daremny. Opowieść ewangeliczna nie jest tylko relację historyczną, ale ewangelią, która realizuje się w każdym czasie, w całej historii.

Emocja: Poczucie niegodności. „Odejdź ode mnie... jestem człowiek grzeszny” – to słowa, pod którymi wszyscy możemy się podpisać. Doświadczenie niegodności jest ważnym przeżyciem, o ile nie zamyka nas na nawrócenie i przemianę. Nie zbawiamy się sami, własną mocą. To Bóg jest dawcą łaski, mądrości i siły. Nie jest to z nas, a zamknięcie się w poczuciu niegodności bez nadziei jest szatańską pokusą.

Wezwanie: Proszę o to, bym był posłuszny słowom Pana i słuchał Jego wezwań. Podziękuję Panu, że nie rezygnuje ze mnie mimo słabości i zwątpień.
W chwili modlitwy oddam swoje życie Panu, korzystając ze słów św. Ignacego: Zabierz, Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś – Tobie to, Panie oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość twą i łaskę, albowiem to mi wystarcza. Amen.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7883 dnia: Wrzesień 04, 2026, 08:45:48 am »
Ewangelia (Łk 5, 33-39)
Nowość nauki Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:

«Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją».

A Jezus rzekł do nich: «Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli».

Opowiedział im też przypowieść: «Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.

Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7884 dnia: Wrzesień 04, 2026, 09:55:59 am »
Komentarz

Nie przyszywa się nowej łaty do starego ubrania, ani nie wlewa się nowego wina w stare bukłaki. Przeciwstawienie nowego i starego pojawia się już w Starym Testamencie.

"Dam wam serce nowe i nowego ducha tchnę do waszego wnętrza - obiecuje Bóg w Księdze Ezechiela (36) - odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, abyście żyli według mych nakazów".
Jak widzimy, to nowe nie jest w taki sposób nowe jak nowa koszula, która za jakiś czas się zestarzeje. Chodzi tu o nowość nieprzemijalną, o taką nowość, która zawsze będzie nowa.

Prorok Jeremiasz mówi nawet o nowym przymierzu: "Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznie Pana. Lecz takie będzie przymierze (...). Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem" (31).

Nowy Testament wielokrotnie mówi, że to nowe przymierze zostało zawarte we krwi Jezusa. Przypominamy to sobie podczas każdej Mszy Świętej, mianowicie podczas przemiany wina w Krew Pańską.

Prorok Izajasz - w pierwszej pieśni Sługi Pańskiego - ogłasza, że wszystkim narodom będzie udzielona znajomość prawdziwego Boga. I prorok wzywa do radości: "Śpiewajcie Panu pieśń nową, chwałę Jego od krańców ziemi! Niech Go sławi morze i co je napełnia - wyspy wraz z ich mieszkańcami" (Iz 42).

Już widzimy, dlaczego nie przyszywa się nowej łaty do starego ubrania. Pan Jezus nie był reformatorem Starego Testamentu. On przyszedł Go wypełnić. Przyszedł, żeby wkładać w nas serce nowe. Ogarnąć wszystkie Boże przykazania przykazaniem nowym - miłości. I zawrzeć nowe przymierze - we własnej krwi. I obdarzać znajomością Boga wszystkie narody, tak aby cała ziemia mogła rozbrzmiewać pieśnią nową.

O. Jacek Salij OP

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7885 dnia: Wrzesień 05, 2026, 08:51:12 am »
Ewangelia (Łk 6, 1-5)
Chrystus jest Panem szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami.

Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?»

Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: «Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać».

I dodał: «Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7886 dnia: Wrzesień 06, 2026, 09:32:24 am »
Ewangelia (Mt 18, 15-20)
Braterskie upomnienie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7887 dnia: Wrzesień 07, 2026, 08:43:56 am »
Ewangelia (Łk 6, 6-11)
Uzdrowienie w szabat

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął.

Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?»

I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa.

Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7888 dnia: Wrzesień 07, 2026, 08:49:40 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Poniedziałek, 7 września 2026 roku)

Obraz: Szabat to czas dla Boga i człowiek ma go przeżywać z Bogiem. W tym fragmencie mamy czwarty dzień szabatu, jaki opisuje św. Łukasz. Jesteśmy w synagodze. To miejsce słuchania i poznawania Boga. To miejsce uczenia się posłuszeństwa.

Myśl: Co wolno czynić w dzień święty? To ważne pytanie także dla nas. Zbyt łatwo bowiem koncentrujemy się na wymaganiach formalnych, nakazach czy zakazach, a zapominamy o tym, co jest sednem, istotą dnia świętego. Sensem prawa jest „czynienie dobra a unikanie zła”. W pełni wyraża się to w „przykazaniu miłości”, bo ona jest „doskonałym wypełnieniem prawa”. Nie potrafimy nim żyć, bo zbyt łatwo ulegamy podszeptom złego ducha, że Bóg nas nie kocha. Tylko ten, kto spogląda na krzyż może zostać uzdrowiony z „trucizny” wsączanej nam przez szatana. Krzyż bowiem jest ostatecznym znakiem Jego miłości.

Emocja: Bóg zna nasze myśli i przywraca nam życie. Przewrotne myśli ludzkiego serca są zakorzenione w fałszu złego ducha, który został zaszczepiony w sercu człowieka od zarania, że Bóg nas nie kocha, ale ogranicza. Człowiek posługuje się Prawem jako instrumentem swojego wysiłku, by „przypodobać się” Bogu. Nie rozumiemy przez to ewangelii i nie umiemy słuchać słów Pana. On zna nasze myśli i wzywa: powstań z martwych i żyj!

Wezwanie: Poproszę o łaskę uważnego słuchania i właściwego rozumienia słów Pana. Podziękuję Mu za słowa i zdarzenia, które otwierają moje serce i umysł na Jego obecność. Zatrzymam się na chwilę refleksji o tym, jak wykorzystuję niedzielę i wspólnotową eucharystię do zmartwychwstawania i życia.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4500
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7889 dnia: Wrzesień 08, 2026, 09:00:48 am »
Ewangelia (Mt 1, 18-23)

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy «Bóg z nami».