Autor Wątek: Droga  (Przeczytany 805462 razy)

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7665 dnia: Kwiecień 07, 2026, 09:56:15 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 20, 11-18):

Obraz: Maria Magdalena, która wczesnym rankiem udała się do grobu, aby oddać cześć swojemu Umiłowanemu nie tylko dostrzega znaki, ale też, kiedy je ‘widzi’ i słyszy swoje imię, zaczyna ‘widzieć’ i staje się Apostołką Apostołów. Przyjrzę się dynamice jej wiary. Wyciągnę jakieś wnioski dla siebie.

Myśl: Patrząc na doświadczenie Marii Magdaleny, możemy zobaczyć drogę wiary każdego ucznia Chrystusa. W niej widzimy tego, który szuka swojego Pana. Umiłowany uczeń ‘ujrzał i uwierzył’. Można patrzeć i nie widzieć. A zobaczy tylko ten, kto kocha. Miłość daje nam ‘nowe oczy’ i ‘nowe serce’. Ale nawet mając wielkie pragnienia, kochając, pozostajemy w ciemności, dopóki nie ‘usłyszymy własnego imienia’. Wierzymy i poznajemy tylko to, co pokochamy. Rozpoznawanie po ‘znakach’ jest pierwszym krokiem wiary, a kolejnym jest miłość wyrażająca się przez widzenie, dotykanie i słuchanie. Potrzeba osobistej relacji, poruszenia serca.

Emocja: ‘Mario... udaj się do moich braci i daj świadectwo’. Spotkanie ze Zmartwychwstałym posyła nas z misją ‘do braci’. Nie powinniśmy się skupiać na sobie. Przeżycie bliskości z Panem zawsze jest preludium dla misji. Przeżycia duchowe, łaski są dane dla naszego wzmocnienia i dla misji, która jest nam przeznaczona. Jeśli nie idziemy z nimi do braci, marnujemy je, a nasza pobożność staje się niewiarygodna.

Wezwanie: Poproszę o łaskę uważności na przybliżanie się Pana, na spotkanie z Nim. Podziękuję za Jego wezwanie i przeznaczenie mnie do misji ‘wśród braci’.
Odmówię lub odśpiewam sekwencję wielkanocną: „Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary; składają jej wierni uwielbień swych dary. Odkupił swe owce Baranek bez skazy, pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.
Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy. Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam grób pusty i świadków anielskich, i odzież, i chusty. Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea.
Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy, o Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy. Amen. Alleluja!”

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7666 dnia: Kwiecień 08, 2026, 09:09:39 am »
Ewangelia (Łk 24, 13-35)
Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali.

On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».

Zapytał ich: «Cóż takiego?»

Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».

Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»

W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7667 dnia: Kwiecień 09, 2026, 09:21:26 am »
Ewangelia (Łk 24, 35-48)
Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.

A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»

Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.

Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7668 dnia: Kwiecień 09, 2026, 09:21:39 am »
Komentarz do Ewangelii

"A myśmy się spodziewali…" Jakże często przytrafia się nam większe lub mniejsze rozczarowanie Bogiem! Bóg często nie spełnia naszych oczekiwań. Nie dlatego by nas nie lubił i by nie obchodziły Go nasze oczekiwania, ale dlatego że nasze oczekiwania są często sprzeczne ze sobą, albo małe, albo nie są tym, co dla nas jest najlepsze. Jezus sprawiał zawód uczniom, gdy zapowiadał swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, a zawiódł ich "na całej linii", gdy ta zapowiedź faktycznie się spełniła.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jak mamy radzić sobie z owymi rozczarowaniami. Powinniśmy wsłuchać się z większą uwagą w nauczanie Jezusa. Powinniśmy dać Mu szansę "wytłumaczenia się", oddając się medytacji Jego słowa. On naprawdę chce nam wszystko wytłumaczyć. Potrzebuje jednak trochę czasu, którego my Mu tak skąpimy.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7669 dnia: Kwiecień 09, 2026, 09:23:49 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (Łk 24,35-48):

Obraz: Jesteśmy w Wieczerniku, gdzie spotyka się pierwsza wspólnota uczniów. Wrócili także ze swoją opowieścią dwaj uczniowie z Emaus. Cała grupa była rozentuzjazmowana, opowiadając o swoich przeżyciach, gdy sam Jezus im się ukazuję, a oni zlękli się, bo myśleli, że to duch. Jestem częścią tego spotkania. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Uczniowie, mimo uspokajających słów Jezusa ‘pokój Wam’, są zatrwożeni i zalęknieni. To jest częste doświadczenie chrześcijan w sprawach duchowych. Żyją swoimi wyobrażeniami, które też ich sprowadzają na manowce, albo lękami. Uczeń Chrystusa nie może zapominać, że jest świadkiem, a nie twórcą historii zbawienia. Głosi to, co mu zostało przekazane i świadczy o historii, która mu została powierzona. Nie głosi samego siebie, ani też tylko tego, w czym miał udział. Mamy głosić Dobrą Nowinę powierzoną naszej pieczy, ale ona jest bogatsza i większa od tego, co ja przeżywam i rozumiem. Trzeba zachować pokorę.

Emocja: Pamięć, świadectwo i bycie narzędziem. Żaden z uczniów Chrystusa nie może głosić samego siebie. Trzeba znać swoje miejsce, być pokornym i stawać się ‘narzędziem w ręku Boga’. Kto przestaje być świadkiem Chrystusa, a zaczyna głosić swoje teorie, odrywa się od Niego i nie żyje w prawdzie. Niezależnie od tego jak elokwentnym byłby mówcą i organizatorem. Potrzebujemy pamięci, poczucia misji i świadomości bycia narzędziem.

Wezwanie: Poproszę o łaskę radowania się z faktu, że Chrystus zmartwychwstał. Podziękuję Bogu za znaki Jego obecności i działania w moim życiu.
Zaśpiewam albo zanucę jakąś wielkanocną pieśń, która mi przyjdzie do głowy.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7670 dnia: Kwiecień 10, 2026, 09:28:57 am »
Ewangelia (J 21, 1-14)
Ukazanie się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Tyberiadzkim

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?»

Odpowiedzieli Mu: «Nie».

On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7671 dnia: Kwiecień 10, 2026, 09:38:53 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 21,1-14):

Obraz: Uczniowie wracają w swoje rodzinne strony, zajmują się tym, co dobrze znali. Są pełni wspomnień, ale brakuje im obecności Pana, który by stworzył z nich na nowo wspólnotę uczniów. Bezowocny połów jest symbolem strapienia całej wspólnoty i każdego z uczniów z osobna. Wczuję się w ich przeżycia.

Myśl: Cudowny połów ryb o brzasku dnia po bezowocnej nocy, po wysłuchaniu słowa Pana jest alegorią życia człowieka, który przechodzi od ciemności, jaką jest grzech, brak dobrych owoców, życie bez celu i poczucia sensu do światła dnia i owocnej działalności duszpasterskiej, która tworzy i umacnia wspólnotę i każdego z jej członków. Życie duchowe to nie posługiwanie się magicznymi sztuczkami. Prawdziwe życie w duchu to świadomość bliskości Pana, którego nie zawsze od razu rozpoznajemy. To gotowość słuchania Go w każdej sytuacji i pozwolenie na to, by On nas prowadził przez życie.

Emocja: Strapienie i pocieszenie. Św. Ignacy sformułował te zasady życia duchowego w swoich Ćwiczeniach Duchowych. Strapienie i pocieszenie to dwa stany ducha, poprzez które Pan Bóg nas prowadzi w naszym życiu duchowym. Umiejętność rozeznawania ich i korzystania z tej wiedzy pomaga nam lepiej żyć i przynosić większe duchowe owoce.

Wezwanie: Poproszę o łaskę uważności na znaki obecności Pana, nawet tam, gdzie mnie to może zaskoczyć. Podziękuję za przyjaciół, którzy wskazują mi: „to jest Pan!”, prowadząc do Jezusa.
Odmówię dziesiątek różańca, tajemnicę Zesłanie Ducha Świętego.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7672 dnia: Kwiecień 11, 2026, 08:47:08 am »
Ewangelia (Mk 16, 9-15)
Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary.

Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7673 dnia: Kwiecień 12, 2026, 08:13:32 am »
Ewangelia (J 20, 19-31)
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»

Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7674 dnia: Kwiecień 13, 2026, 07:17:30 am »
Ewangelia (J 3, 1-8)
Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Jezusa nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim».

W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego».

Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?»

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7675 dnia: Kwiecień 13, 2026, 08:02:33 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 3,1-8):

Obraz: Postać Nikodema, faryzeusza, członka Sanhedrynu jest szczególna w historii Jezusa. Pojawia się w najważniejszych momentach życia i działalności Pana. Oczyma wyobraźni zobaczę to spotkanie ‘u Jezusa w nocy’. Posłucham wypowiadanych słów. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Przyjście Nikodema ‘nocą’ różnie bywa interpretowane. Nie jest to jednak ‘chęć ukrycia się’. Nikodem wykazywał się odwagą, na jaką nie było stać większości notabli żydowskich. Przyjście ‘do Niego – Jezusa’ nocą jest zatem symbolicznym gestem ‘szukania światła, oświecenia i zrozumienia’. Nikodem jest ‘w nocy’ i szuka tego, co jest światłem Boga. Od Jezusa słyszy, że zbawienie nie pochodzi od Prawa, ale jest darem ‘ukrzyżowanego Mesjasza’. Życie nie jest zapewnione przez zachowanie Prawa, ale przez ‘przylgnięcie do Syna’.

Emocja: ‘Powtórne narodzenie’. Słuchamy ze zdziwieniem tych słów, podobnie, jak Nikodem, pytając, jak to możliwe? Na fizyczność nie mamy wpływu. Ona jest zdeterminowana. Rozwój duchowy wymaga jednak współuczestnictwa człowieka, jego przyzwolenia i współpracy. To ‘trzeba’ jest zaproszeniem do dobrowolnego wyboru. Nie przymusza. Daje możliwość.

Wezwanie: Poproszę o łaskę odwagi, by ‘wywyższyć Syna Człowieczego’ w swoim życiu, bo to jest znak ‘powtórnego narodzenia’. Podziękuję za Sakrament Chrztu św., jaki otrzymałem, bo on jest fundamentem mojego życia w Bogu.
Poświęcę chwilę na dziękczynienie za znaki obecności Zmartwychwstałego Pana, które mam w swoim otoczeniu.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7676 dnia: Kwiecień 14, 2026, 08:48:29 am »
Ewangelia (J 3, 7b-15)
Trzeba się powtórnie narodzić

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema:

«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»

Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7677 dnia: Kwiecień 14, 2026, 11:14:30 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 3,7b-15):

Obraz: Nadal trwa spotkanie Nikodema z Jezusem. Jest noc. Posłucham słów, które Jezus kieruje do Nikodema o konieczności narodzin z Ducha. Przyjrzę się swoim odczuciom. Zwrócę uwagę na zapowiedź ‘wywyższenia’ – tak Jan mówi o perspektywie ukrzyżowania Jezusa. Jakie odczucia wywołują we mnie te słowa.

Myśl: Nikodem przychodzi do Jezusa nocą nie dlatego, że chce pozostać w ukryciu, że boi się o swoją pozycję. On przychodzi do Pana, aby być pouczonym. Szuka oświecenia i poznania. Nie jest człowiekiem lękliwym. Choć należy do Sanhedrynu, utrzymuje przez cały czas publicznej działalności Jezusa bliski kontakt z Nim, niejednokrotnie ryzykując swoją reputację i pozycję. Kieruje się nie lękiem, ale pragnieniem poznania i zrozumienia. Wiara nie jest bezmyślnym powtarzaniem jakichś formuł, jak zaklęć. Domaga się zrozumienia. Nie zniewala człowieka ani go nie infantylizuje. Wiara domaga się jasności umysłu i przyzwolenia woli.

Emocja: „Potrzeba, aby wywyższono Syna Człowieczego”. Jezus nie ginie przypadkowo jako ofiara pomyłki czy fatalnego splotu okoliczności. Ta ‘potrzeba’ jest złowroga – tak to odczuwamy. Ale może być czasami działaniem opatrzności. Nie trywializujemy zła, ale czasami to, co wydaje się złe może być krzyżem/miejscem wywyższenia.

Wezwanie: Poproszę o umysł i serce otwarte na znaki, które nas wyprowadzają z naszych ciemności grzechu i niewiary. Podziękuję za tych, którzy pomagają mi wychodzić z moich nocy słabości i zagubienia.
Przypomnę sobie i rozważę słowa jakiejś pieśni wielkanocnej, która mi przyjdzie na myśl.

ryszard

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 4367
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7678 dnia: Kwiecień 15, 2026, 08:30:32 am »
Ewangelia (J 3, 16-21)
Bóg posłał swego Syna, aby świat został zbawiony

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema:

«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

pawel

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 2373
    • Zobacz profil
Odp: Droga
« Odpowiedź #7679 dnia: Kwiecień 15, 2026, 08:52:35 am »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Środa, 15 kwietnia 2026 r.)

Obraz: Słowa, które Jezus mówi dzisiaj do Nikodema stały się dla Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego jedną z podstawowych prawd życia duchowego: Bóg chce zbawienia człowieka; Jezus przyszedł na świat, aby zbawić, a nie potępić. Tę prawdę objawia i nam.

Myśl: Dalej towarzyszymy Nikodemowi w jego poszukiwaniu oświecenia, wydobycia z nocy potępienia do świata zbawionych. To jest podstawowe pragnienie człowieka: być zbawionym, należeć do grona tych, którzy żyją na wieki w Panu. A jednocześnie podlegamy wielkiemu kuszeniu i próbie: grzeszymy, więc możemy być potępieni. Szatan nawet przekonuje nas do zwątpienia, że zbawienie jest dla nielicznych, a my się nie zaliczamy do ich grona. Podlegamy takiemu ‘kuszeniu’. Wtedy tym bardziej powinniśmy przypominać sobie te słowa, skierowane do Nikodema: „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Emocja: Nienawidzić światła albo zbliżać się do niego. Słowa, które Jezus kieruje do Nikodema są klasycznym ‘rozeznawaniem duchowym’. Nieprawość oddala nas od światła, prawda przybliża do niego. Prawdziwy rachunek sumienia może się dokonać w nas wtedy, kiedy uwierzymy, że ‘Syn przyszedł nie po to, by potępiać’ – bo wtedy zaczynamy się bronić – ale ‘po to, by zbawić’ – wtedy otwieramy się na Niego.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wolności duchowej, abym w kontakcie z Bogiem nie kierował się lękiem. Podziękuję za to, że On zawsze działa dla naszego dobra i duchowego wzrostu.
Zaplanuję sobie czas na rachunek sumienia, aby zobaczyć, jak Bóg działa duchowo dla mojego dobra.