Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - pawel

Strony: 1 [2] 3 4 ... 159
16
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 09, 2026, 09:23:49 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (Łk 24,35-48):

Obraz: Jesteśmy w Wieczerniku, gdzie spotyka się pierwsza wspólnota uczniów. Wrócili także ze swoją opowieścią dwaj uczniowie z Emaus. Cała grupa była rozentuzjazmowana, opowiadając o swoich przeżyciach, gdy sam Jezus im się ukazuję, a oni zlękli się, bo myśleli, że to duch. Jestem częścią tego spotkania. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Uczniowie, mimo uspokajających słów Jezusa ‘pokój Wam’, są zatrwożeni i zalęknieni. To jest częste doświadczenie chrześcijan w sprawach duchowych. Żyją swoimi wyobrażeniami, które też ich sprowadzają na manowce, albo lękami. Uczeń Chrystusa nie może zapominać, że jest świadkiem, a nie twórcą historii zbawienia. Głosi to, co mu zostało przekazane i świadczy o historii, która mu została powierzona. Nie głosi samego siebie, ani też tylko tego, w czym miał udział. Mamy głosić Dobrą Nowinę powierzoną naszej pieczy, ale ona jest bogatsza i większa od tego, co ja przeżywam i rozumiem. Trzeba zachować pokorę.

Emocja: Pamięć, świadectwo i bycie narzędziem. Żaden z uczniów Chrystusa nie może głosić samego siebie. Trzeba znać swoje miejsce, być pokornym i stawać się ‘narzędziem w ręku Boga’. Kto przestaje być świadkiem Chrystusa, a zaczyna głosić swoje teorie, odrywa się od Niego i nie żyje w prawdzie. Niezależnie od tego jak elokwentnym byłby mówcą i organizatorem. Potrzebujemy pamięci, poczucia misji i świadomości bycia narzędziem.

Wezwanie: Poproszę o łaskę radowania się z faktu, że Chrystus zmartwychwstał. Podziękuję Bogu za znaki Jego obecności i działania w moim życiu.
Zaśpiewam albo zanucę jakąś wielkanocną pieśń, która mi przyjdzie do głowy.

17
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 09, 2026, 09:21:39 am  »
Komentarz do Ewangelii

"A myśmy się spodziewali…" Jakże często przytrafia się nam większe lub mniejsze rozczarowanie Bogiem! Bóg często nie spełnia naszych oczekiwań. Nie dlatego by nas nie lubił i by nie obchodziły Go nasze oczekiwania, ale dlatego że nasze oczekiwania są często sprzeczne ze sobą, albo małe, albo nie są tym, co dla nas jest najlepsze. Jezus sprawiał zawód uczniom, gdy zapowiadał swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, a zawiódł ich "na całej linii", gdy ta zapowiedź faktycznie się spełniła.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jak mamy radzić sobie z owymi rozczarowaniami. Powinniśmy wsłuchać się z większą uwagą w nauczanie Jezusa. Powinniśmy dać Mu szansę "wytłumaczenia się", oddając się medytacji Jego słowa. On naprawdę chce nam wszystko wytłumaczyć. Potrzebuje jednak trochę czasu, którego my Mu tak skąpimy.

18
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 07, 2026, 09:56:15 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 20, 11-18):

Obraz: Maria Magdalena, która wczesnym rankiem udała się do grobu, aby oddać cześć swojemu Umiłowanemu nie tylko dostrzega znaki, ale też, kiedy je ‘widzi’ i słyszy swoje imię, zaczyna ‘widzieć’ i staje się Apostołką Apostołów. Przyjrzę się dynamice jej wiary. Wyciągnę jakieś wnioski dla siebie.

Myśl: Patrząc na doświadczenie Marii Magdaleny, możemy zobaczyć drogę wiary każdego ucznia Chrystusa. W niej widzimy tego, który szuka swojego Pana. Umiłowany uczeń ‘ujrzał i uwierzył’. Można patrzeć i nie widzieć. A zobaczy tylko ten, kto kocha. Miłość daje nam ‘nowe oczy’ i ‘nowe serce’. Ale nawet mając wielkie pragnienia, kochając, pozostajemy w ciemności, dopóki nie ‘usłyszymy własnego imienia’. Wierzymy i poznajemy tylko to, co pokochamy. Rozpoznawanie po ‘znakach’ jest pierwszym krokiem wiary, a kolejnym jest miłość wyrażająca się przez widzenie, dotykanie i słuchanie. Potrzeba osobistej relacji, poruszenia serca.

Emocja: ‘Mario... udaj się do moich braci i daj świadectwo’. Spotkanie ze Zmartwychwstałym posyła nas z misją ‘do braci’. Nie powinniśmy się skupiać na sobie. Przeżycie bliskości z Panem zawsze jest preludium dla misji. Przeżycia duchowe, łaski są dane dla naszego wzmocnienia i dla misji, która jest nam przeznaczona. Jeśli nie idziemy z nimi do braci, marnujemy je, a nasza pobożność staje się niewiarygodna.

Wezwanie: Poproszę o łaskę uważności na przybliżanie się Pana, na spotkanie z Nim. Podziękuję za Jego wezwanie i przeznaczenie mnie do misji ‘wśród braci’.
Odmówię lub odśpiewam sekwencję wielkanocną: „Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary; składają jej wierni uwielbień swych dary. Odkupił swe owce Baranek bez skazy, pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.
Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy. Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam grób pusty i świadków anielskich, i odzież, i chusty. Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea.
Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy, o Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy. Amen. Alleluja!”

19
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 02, 2026, 09:13:58 am  »
AI

Program Mesjański: Jezus cytuje Izajasza, definiując swoją misję jako duchowe i fizyczne wyzwolenie: niesienie nowiny ubogim, uzdrowienie złamanych na duchu i przywrócenie wzroku niewidomym.
"Dziś" zbawienia: Jezus nie interpretuje Pisma jak rabini, lecz ogłasza, że wypełnia się ono teraz, w Jego osobie. To "dziś" trwa nadal, gdy słuchamy Ewangelii.
Kontekst nazaretański: Jezus czyta Pismo w synagodze, gdzie się wychował, co podkreśla Jego ludzką naturę, która jednak jest wypełniona Duchem Świętym.
Reakcja i wyzwanie: Ludzie w synagodze dziwią się, ale też wątpią ("czy nie jest to syn Józefa?"), co zwiastuje trudności w przyjęciu Jezusa.

20
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 01, 2026, 08:51:01 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (środa, 1 kwietnia 2026 roku)

Obraz: Dzisiejszy fragment Ewangelii prezentuje nam kilka obrazów. Mateusz wypunktowuje zwłaszcza dwa: Ostatnią Wieczerzę i zdradę Judasza. Przyjrzę się im, posłucham rozmów. Zwrócę uwagę na swoje odczucia i reakcje.

Myśl: Ewangelista Mateusz w opisie Ostatniej Wieczerzy poświęca wiele miejsca zapowiedzi zdrady Judasza. Nie był to ktoś obcy, z zewnątrz. Był jednym z Apostołów, wybranym przez Jezusa. Towarzyszył Panu przez całe publiczne nauczanie. Pełnił też ważną rolę wśród uczniów, "miał trzos", czuwał nad finansami wspólnoty. Jezus wyciągnął do niego rękę, kiedy chciał go skonfrontować z bolesną prawdą, że "jeden z was mnie zdradzi". Choć Judasz usłyszał ze strony Pana potwierdzenie swojej zdrady, nie potrafił jednak stanąć w prawdzie i zrobił to, co wcześniej zamierzył.

Emocja: Dramat Judasza. Był blisko Pana. Jak inni uczniowie uczestniczył w życiu Apostołów. Mateusz i Marek opisują ustanowienie Eucharystii po zdradzie Judasza, Łukasz przed tym faktem, podobnie jak Jan po obmyciu nóg i spożyciu "kawałka chleba", czyli że Judasz w tym uczestniczył. Świętokradztwo to wielki grzech, a mimo to Jezus powie do Judasza w Getsemani - "Przyjacielu". Dramatem Judasza jest odrzucenie miłosierdzia.

Wezwanie: Poproszę o łaskę przyjęcia prawdy o swojej grzeszności i otwarcia się na miłosierdzie Boga. Podziękuję za szeroko otwarte miłosierne ramiona Pana. Pomodlę się słowami aklamacji: Któryś za nas cierpiał rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami...

21
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 31, 2026, 09:28:42 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 13,21-33.36-38):

Obraz: Jesteśmy wraz z Jezusem i uczniami w Wieczerniku. Trwa Ostatnia Wieczerza. Jezus obmył uczniom nogi. Zapowiedziana została zdrada Judasza i zaparcie się Piotra. Przyjrzę się temu, co się dzieje. Posłucham rozmów. Zwrócę uwagę na swoje myśli i odczucia.

Myśl: Judasz jest ‘jednym z Dwunastu’. Reprezentuje każdego ucznia Chrystusa, a nawet każdego człowieka, nikogo nie wyłączając. Wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji. Jesteśmy grzesznikami, pozbawionymi chwały Boga i usprawiedliwionymi nie przez własne uczynki, ale darmo, przez łaskę Boga. Jezus przyszedł, aby zbawić wszystkich. Zbawienie nie dotyczy tylko niektórych, wybranych czy predestynowanych. Postać Judasza wstrząsa i niepokoi. Pokazuje bowiem, że zdrada, zło i grzech nie pochodzą z zewnątrz. Są w każdym, nawet w tych, którzy są blisko Jezusa i celebrują wraz z Nim Ostatnią Wieczerzę.

Emocja: Zaparcie się Piotra. Jezus mu to przepowiedział, podobnie, jak uczynił wobec Judasza. W Judaszu były pokłady ‘zła’. Jezus chce go uwolnić od nich. Piotra, natomiast, Pan ‘zbawia’ od ‘dobra’ polegania na sobie, własnych uczynkach. Zbawieni jesteśmy łaską Boga a nie własną ‘bezgrzesznością’. Często ta subtelna pokusa ‘zbawienia o własnych siłach’ jest trudniejsza do rozpoznania, ale nie mniej podstępna i szkodliwa.

Wezwanie: Poproszę o łaskę rozpoznania się w Judaszu miłowanym także przez Pana. Podziękuję za sakrament pojednania, który przywraca mi godność ucznia.
Zaplanuję sobie czas na rachunek sumienia i przygotowanie do dobrego przeżycia Triduum Paschalnego.

22
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 30, 2026, 11:21:22 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Poniedziałek, 30 marca 2026 r. – Wielki Poniedziałek)

Obraz: Jesteśmy w domu przyjaciół Jezusa w Betanii, blisko Jerozolimy. Jakiś czas wcześniej dokonał się tam wielki cud, wskrzeszenie Łazarza. Nad wszystkim ciąży także brzemię męki i śmierci Jezusa, które ta uczta niejako rozpoczyna, a roznosząca się woń olejku nardowego jest obrazem paschalnej łaski, która płynie ze zmartwychwstania.

Myśl: Kontekstem namaszczenia olejkiem nardowym jest wskrzeszenie Łazarza, jego powrót do życia. Uczta u przyjaciół w Betanii jest obrazem nowego życia wspólnoty chrześcijańskiej. Służba we wspólnocie na wzór Marty i miłość wzajemna symbolizowana przez Marię to dwa aspekty kluczowe dla życia uczniów Chrystusa. Olejek nardowy, który rozchodzi się i daje przyjemny zapach jest symbolem Boga miłości, który daje się wszystkim, nikogo nie wykluczając. Ten, kto miłuje daje życie i służy.

Emocja: Gest Marii jest symbolem nowego stworzenia. Służba jest owocem troski o życie, a rozchodząca się przyjemna woń jest znakiem tej miłości, jaką zostaliśmy umiłowani od wieków przez Boga. Uczta w Betanii jest też początkiem ‘nowej rzeczywistości’, która przychodzi wraz z Paschą Pana w ‘siódmym dniu’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę naśladowania Marii w miłości i służbie. Podziękuję za doświadczenie wspólnoty Kościoła, która jest miejscem miłości i służby.
W tym szczególnym czasie pomyślę o tym i sobie zaplanuję, jak dobrze przygotować się do świąt.

23
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 27, 2026, 09:26:36 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do Ewangelii (Piątek, 27 marca 2026 r.)

Obraz: Ostry spór Jezusa z Żydami ma miejsce w Jerozolimie, w trakcie uroczystości celebrowania rekonsekracji świątyni po wcześniejszej profanacji. To grudniowe święto Hanukkah (znaczy konsekracja). Posłucham tej historii, opowieści o oskarżeniach i agresji. Przyjrzę się reakcji Jezusa. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.

Myśl: Dzisiejszy fragment Ewangelii zaczyna się od agresywnej postawy słuchaczy Jezusa, którzy nie mogąc znieść Jego powoływania się na ‘jedność z Ojcem’. Chcą Go ukamienować za bluźnierstwo. Mimo, iż Jezus zdawał sobie sprawę z grożących Mu konsekwencji, kontynuuje dialog. Swoim adwersarzom podaje najpierw argumentację biblijną a potem wskazuje na dokonywane dzieła, które świadczą o Nim. Ostatecznie chce doprowadzić swoich słuchaczy do tego, by ‘poznali i wiedzieli’, chce ich doprowadzić do wiary, że jest On prawdziwie Synem Bożym.

Emocja: Uwierzyć i wyznać wiarę. Jezus odsuwa się od swoich agresorów, udając się za rzekę Jordan, gdzie Jan udzielał chrztu. Powrót do początku, do źródeł jest ważnym doświadczeniem, zwłaszcza w chwilach napięcia, kontestacji i odrzucenia. To jest także ‘pociągające’, gdyż „wielu tam w Niego uwierzyło”. Prześladowanie, szykany, odrzucenie może stać się okazją do odważnego ‘wyznania wiary’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wiary, że Syn Boży osądzany i odrzucany jest rzeczywiście Mesjaszem. Podziękuję za wezwanie mnie do pójścia za Nim drogą wiary, nawet pośród trudności.
Przez dłuższą chwilę będę adorował krzyż, jaki mam w pobliżu.

24
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 26, 2026, 09:02:14 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 8,51-59):

Obraz: Jesteśmy w Jerozolimie, a dokładniej w świątyni jerozolimskiej, najświętszym miejscu Żydów. Posłucham słów, którymi Jezus opisuje samego siebie i swoją relację z Ojcem. Wzbudza tym wrogość do tego stopnia, że słuchacze są zgorszeni i chcą Go ukamienować. Przyjrzę się swoim odczuciom.

Myśl: Słowa, jakie wypowiada Jezus budzą opór a nawet zgorszenie. I to do tego stopnia, że Żydzi wzburzeni biorą do rąk kamienie, aby Go ukamienować. Nie mogli znieść myśli, że czynił się ‘większym od Abrahama’, ‘nieśmiertelnym’, a na dodatek – co było szczególnie odrażające dla nich – opisywał siebie imieniem Boga – JA JESTEM – czyniąc się Bogiem. To było dla nich szczególnie wielkie bluźnierstwo i dlatego usiłują Go zabić. Jezus jednak wie, że stosowny czas jeszcze nie nadszedł i ukrywa się przed nimi.

Emocja: Fałszywy obraz Boga. Żydzi nie zrozumieli, że ofiara życia, śmierć Jezusa jest ceną wykupu człowieka. Ona uwalnia ludzkość od wszelkiego zła, które jest nieznajomością Boga. Tworzymy sobie jakiś obraz ‘Bóstwa’, który nie odpowiada prawdzie, a potem próbując ‘bronić go’ odrzucamy nawet samego Boga, który przychodzi do nas w Jezusie ubogim, potrzebującym pomocy, przebaczającym i miłosiernym.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wytrwania przy Słowie, Jezusie, który objawia mi prawdziwego Boga. Podziękuję za wszystkie religijne rzeczy, które mnie otaczają i mam je do dyspozycji. Obym umiał je docenić.
Odmówię modlitwę: Chwała Ojcu i Synowi...

25
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 25, 2026, 12:54:57 pm  »
Przegląd od AI

Opis Zwiastowania (Łk 1,26-38) to

fundament chrześcijańskiej nadziei, pokazujący, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Maryja, mimo lęku i niezrozumienia, odpowiada pełnym zaufania „tak” (fiat), stając się wzorem otwartości na Boży plan. To wezwanie do przyjęcia Bożego słowa w codzienności, nawet gdy wydaje się ono wykraczać poza ludzkie możliwości.
Kluczowe punkty komentarza:

    „Łaski pełna”: Maryja jest napełniona Bożą miłością, a jej „fiat” jest owocem wolności i zawierzenia.
    „Zmieszała się”: Postawa Maryi pokazuje, że warto rozważać Boże słowo, a nie od razu je pojmować.
    „Oto ja służebnica Pańska”: To wyraz całkowitego oddania się Bogu i rezygnacji z własnych planów na rzecz Jego woli.
    „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”: To centralne przesłanie, które uczy radykalnej ufności w trudnych sytuacjach.

Fragment podkreśla, że Bóg szanuje ludzką wolność, ale zaprasza do współpracy w dziele zbawienia.

26
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 24, 2026, 09:31:32 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 8,21-30):

Obraz: Jezus przyszedł do Jerozolimy, choć wiedział, że grozi mu niebezpieczeństwo. Faryzeusze i uczeni w Piśmie ‘czyhali na Niego’. Jezus był świadom zagrożenia, ale i konsekwentnie wypełniał swoją misję. Posłucham słów Jego rozmowy z faryzeuszami. Zwrócę uwagę na swoje myśli i odczucia.

Myśl: Jezus jest świadom, że grozi Mu śmierć. I to okrutna. Zostanie ‘wywyższony’. To już drugi raz w Ewangelii św. Jana Pan zapowiada swój los. Słuchacze nie do końca pojmują to, o czym Jezus mówi, ale On przygotowuje przede wszystkim swoich uczniów do stawienia czoła tej wielkiej próbie. Mimo to, kiedy ona przyjdzie apostołowie zawiodą, rozproszą się, pouciekają. Jezus mimo to zapowiada im, że ‘wywyższenie Syna Człowieczego’ będzie momentem ‘poznania Go’ jako Zbawiciela, Boga żyjącego – JA JESTEM.

Emocja: Uczniowie mają rozpoznać Boga ‘wywyższonego’. Jezus na krzyżu zdaje się być ofiarą przemocy i pokonanym, a nie zwycięzcą. To jest jednak tajemnica chrześcijaństwa. Bóg nie narzuca się, nie wymusza posłuchu ani wiary. Chce, abyśmy go rozpoznali jako Posłanego i odpowiedzieli na Jego dar.

Wezwanie: Poproszę o to, bym rozpoznał w Jezusie Syna ukrzyżowanego za moje grzechy. Podziękuję za to, że On daje mi poznać prawdę o mnie samym i o Bogu.
Odmówię dziesiątek różańca, jedną z tajemnic bolesnych.

27
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 23, 2026, 09:16:38 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 8,1-11):

Obraz: Oczyma wyobraźni zobaczę tę szczególną scenę, która rozgrywa się w Jerozolimie, w samym jej sercu, jakim była świątynia. Przyjrzę się wszystkim uczestnikom tego zdarzenia. Posłucham tego, co jest mówione. Przyjrzę się swoim myślom, osądom, jakie się pojawiają i temu, jak reaguję na to, co się dzieje.

Myśl: Opowiadanie o kobiecie ‘pochwyconej na cudzołóstwie’ jak w soczewce ukazuje nam najważniejsze przesłanie, jakie Jezus przynosi światu. On nie potępia nikogo. W tej scenie jest nawet zadziwiająco łagodny dla ‘uczonych w Piśmie i faryzeuszy’. Oni sami mają podjąć w sumieniu to za czym się opowiadają. Ich powolne odchodzenie zdradza prawdziwe motywacje – ‘chcieli wystawić Go na próbę i mieć powód do oskarżenia’ – ale i jakąś formę uczciwości, że nie byli zacietrzewieni w tym pomyśle i potrafili się wycofać. To jest także wskazówka dla nas, abyśmy nie gardzili ‘resztkami przyzwoitości’, które nierzadko chronią nas od wielkich i niepotrzebnych grzechów.

Emocja: „Kobieto... Nikt Cię nie potępił?” Jezus zwraca się do jawnogrzesznicy ‘kobieto’. Tak samo, jak mówił do Maryi, Samarytanki, Marii Magdaleny. To jest jej prawdziwe imię, pomimo grzechów. Ono była cudzołożnicą, jak my wszyscy. Jezus jej nie potępia. Zostały jej wybaczone grzechy, zanim o to poprosiła, bo prawdziwa skrucha to otwarcie się na miłość Boga i przyjęcie jej, a nie ‘zamknięcie się w klatce własnych win’ i rozpamiętywanie ich.

Wezwanie: Poproszę o łaskę rozpoznania w przebaczeniu grzechów kim jest Jezus. Podziękuję za możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i uzyskania odpuszczenia grzechów.
Jeśli okoliczności temu sprzyjają uczynię jakiś gest uszanowania i dziękczynienia za Boże przebaczenie.

28
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 20, 2026, 09:19:49 am  »
Paweł Kosiński SJ

Komentarz do ewangelii z dnia (J 7,1-2.10.25-30):

Obraz: Towarzyszymy Jezusowi w Jego wędrówkach po Galilei. Nie idzie jeszcze do Judei, bo tam groziło Mu niebezpieczeństwo, ale mimo to, idzie w ukryciu, aby wypełnić wolę Ojca. Przyjrzę się tej sytuacji, zwracając uwagę na odczucia i myśli, jakie się pojawiają.

Myśl: Napięcie wokół Jezusa wzrasta. Grozi Mu niebezpieczeństwo. Chrystus jest tego świadomy i dlatego unika wystawiania się na sytuacje, które mogłyby Mu zagrażać. Przebywa w Galilei, ale w końcu udaje się do Jerozolimy. ‘Niektórzy’ z mieszkańców Miasta Świętego zdają sobie sprawę, że przywódcy chcą zabić Jezusa. Być może to ci, którzy zostali wysłani, aby Go pojmać i przyprowadzić przed Sanhedryn. Są tacy, którzy mają swoją ‘koncepcję Prawa, Boga i człowieka’ i nie słuchają tego, co mówi Jezus. Chcą Go ‘usunąć’ z drogi, bo im przeszkadza.

Emocja: ‘Godzina Pana’. To jest charakterystyczne sformułowanie ewangelii św. Jana. Jest to jednak czas wyznaczony przez Ojca, nie przez ludzi. To ‘godzina’ uwielbienia Jezusa, wywyższenia na krzyżu. Wtedy dokonało się zbawienie wszechświata.

Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania i przyjęcia misterium Pana w tym, co się dzieje, nawet jeśli tego jeszcze nie rozumiem. Podziękuję Mu za doświadczenie Jego obecności w chwili mojej próby.
Pójdę na Drogę Krzyżową do kościoła albo odprawię ją indywidualnie.

29
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 19, 2026, 09:44:20 am  »
Św. Josemaría Escrivá de Balaguer (1902–1975)
kapłan, założyciel Opus Dei
Homilia z 19.09.1963 w „To Chrystus przechodzi”

„Powołanie Józefa”
Dla św. Józefa życie Jezusa było ciągłym odkrywaniem własnego powołania. Wspominaliśmy wcześniej owe pierwsze lata, pełne sytuacji pozornie ze sobą kontrastujących: uwielbienie i ucieczka; majestatyczność Mędrców i ubóstwo stajenki; śpiew Aniołów i milczenie ludzi. Kiedy nadchodzi moment przedstawienia Dzieciątka w świątyni, Józef, który składa skromną ofiarę z pary synogarlic, widzi, jak Symeon i Anna ogłaszają, że Jezus jest Mesjaszem. „Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono” – pisze św. Łukasz (2,33). Później, kiedy Dziecię bez wiedzy Maryi i Józefa zostaje w świątyni, ten sam Ewangelista powie, że odnalazłszy Go po trzech dniach poszukiwań, „zdziwili się bardzo” (2,48).
Józef jest zdumiony, Józef się dziwi. Bóg objawia mu stopniowo swoje zamiary, a on czyni starania, by je zrozumieć. Jak każda dusza, która chce iść blisko za Jezusem, natychmiast odkrywa, że nie można iść powolnym krokiem, że nie ma miejsca na rutynę. Ponieważ Bóg nie zadowala się utrzymywaniem osiągniętego poziomu, spoczywaniem na laurach. Bóg stale wymaga więcej, a Jego drogi nie są naszymi ludzkimi drogami. Św. Józef, jak żaden człowiek przed nim ani po nim, nauczył się od Jezusa być czujnym, aby rozpoznawać wielkie dzieła Boże, mieć duszę i serce otwarte.
Jednak skoro Józef nauczył się od Jezusa żyć w sposób Boski, to odważyłbym się powiedzieć, że w tym, co ludzkie, on sam nauczył wielu rzeczy Syna Bożego. Józef troszczył się o Dziecko, jak mu to zostało polecone, Józef uczynił z Jezusa rzemieślnika: przekazał Mu swój zawód. W tym, co ludzkie, Józef był nauczycielem Jezusa, obcował z Nim codziennie z delikatną serdecznością i troszczył się o Niego z radosnym poświęceniem. Czyż nie jest to uzasadniony powód, abyśmy uznali tego sprawiedliwego męża (Mt 1,19), tego Świętego Patriarchę, w którym osiąga szczyt wiara Starego Przymierza, za Mistrza życia wewnętrznego?

30
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 18, 2026, 12:56:59 pm  »
Św. John Henry Newman (1801–1890)
kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii
Kazanie „Christ Manifested in Remembrance”, PPS t. 4, n°17 (© Evangelizo.org)

„Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”
Jeśli obserwujemy zachowanie Zbawiciela w czasie Jego śmiertelnego życia, widzimy, że specjalnie ukrywał poznanie swojej tożsamości Syna Bożego, którą jednocześnie jednak objawiał. Zdaje się, że pragnął, aby z niej korzystać, ale nie w owej chwili – jakby Jego słowa miały pozostać ważne już wtedy, ale też trzeba było odczekać pewien czas, aby otrzymać ich wyjaśnienie. Jego słowa jakby oczekiwały Jego przyjścia, które miało skierować światło na Chrystusa i Jego naukę. Wśród swoich uczniów był „jak ten, kto służy” (Łk 22,27). Najwidoczniej dopiero po Jego zmartwychwstaniu, a szczególnie po Wniebowstąpieniu, kiedy zstąpił Duch Święty, apostołowie pojęli, kto przebywał z nimi. […]
Wielokrotnie, w Piśmie czy w świecie, nie dostrzegamy obecności Bożej w chwili, kiedy jest przy nas, ale dopiero później, kiedy spoglądamy wstecz, zdając sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Co za cudowna opatrzność, milcząca, lecz skuteczna, tak niezmienna, a szczególnie tak niezawodna! Oto co kompletnie zakłóca moc Szatana. Nie potrafi on rozpoznać działania dłoni Bożej w rozwoju wydarzeń; jego liczne zabiegi zadają się na nic wobec majestatycznego i pogodnego milczenia, niezakłóconego i świętego spokoju, który panuje w opatrzności Bożej. […]
Dłoń Boża zawsze czuwa nad swoimi i prowadzi ich drogą, której nie znają. Wszystko, co mogą zrobić, to wierzyć, a czego nie widzą teraz, ujrzą później. I z tą wiarą współpracują z Bożymi zamiarami.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 159