Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - pawel

Strony: 1 ... 59 60 [61] 62 63 ... 66
901
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 12, 2016, 09:29:27 am  »
Rozważanie do Ewangelii

Czym karmić duszę   

Jakość naszego życia zależy od jakości i ilości pożywienia. Ta zasada dotyczy nie tylko życia biologicznego, ale i duchowego. Chcemy, czy nie chcemy, codziennie karmimy nasze życie duchowe (wewnętrzne) tym, co słuchamy, na co patrzymy, z kim i o czym rozmawiamy itd. Jeśli wśród naszych codziennych zajęć nie będzie karmienia się Bogiem (konkretnie Jego Miłością), wówczas życia Bożego (wiecznego) w nas nie będzie i ciągle będziemy czuli się niespełnieni.


Komentarz do Ewangelii:

Św. Kolumban Młodszy (563-615), mnich, założyciel klasztorów
Pouczenia duchowe, 13,3

„Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”

Prorok powiedział: „O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody” (Iz 55,1). To woda spragnionych, a nie tych, którzy się napoili. Wzywa tych, którzy są głodni i spragnieni, których zresztą nazywa błogosławionymi (Mt 5,6), ich pragnienie nigdy nie zostało zaspokojone, a chociaż już się napili u źródła, wciąż chcą pić. Powinniśmy więc pragnąć, bracia, źródła mądrości, Słowa Bożego na wysokościach. Powinniśmy jej szukać, powinniśmy ją kochać. W niej są ukryte, jak mówi apostoł Paweł, „wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Kol 2,3) i zaprasza wszystkich spragnionych do picia.

Jeśli jesteś spragniony, pij u źródła życia. Jeśli jesteś głodny, jedz chleb życia. Błogosławieni, którzy są głodni tego chleba i pragną tego źródła. Pijąc i jedząc bez końca, chcą jeszcze jeść i pić. Słodki jest ten pokarm i słodki ten napój. Jemy i pijemy, ale jeszcze jesteśmy głodni i spragnieni; nasze pragnienie jest pełne, ale wciąż pragniemy. To dlatego Dawid, król - prorok, zawołał: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan” (Ps 34,9). To dlatego, bracia, idźmy za naszym powołaniem. Życie, źródło wody żywej, źródło życia wiecznego, źródło światła i jasności samo nas zaprasza, by przyjść i pić (J 7,37). Tam znajdziemy mądrość i życie, światło wieczne. Tam pijmy wodę żywą, wytryskającą ku życiu wiecznemu (J 4,14).

902
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 11, 2016, 08:43:45 am  »
Komentarz do Ewangelii

Jakże powszechne jest zwracanie się do Boga z myślą o "pokarmie, który ginie", to znaczy dla przykładu z prośbą o zdrowie, albo wręcz o więcej pieniędzy. Tymczasem taka modlitwa, nawet wypowiadana z silną "wiarą", nie ma z prawdziwą wiarą wiele wspólnego. "Uwierzyć w Tego, którego Bóg posłał" oznacza pójść za Chrystusem i naśladować Go. Wiara w to, że Bóg może spełnić nasze prośby nic nie kosztuje i w związku z tym nie ma wielkiej wartości. Wartość nie do przecenienia ma tylko naśladowanie Chrystusa, oparte na wierze, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
 

Komentarz do Ewangelii:

Św. Ignacy Antiocheński (? – ok. 110), biskup i męczennik
List do Filadelfijczyków

"Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał"

Wy, dzieci prawdziwego światła, unikajcie sprzeczek i złych nauk. Jak owce, idźcie wszędzie za pasterzem. Ponieważ często wilki, z pozoru godne wiary, sprowadzają na manowce tych, którzy uczestniczą w biegu do Boga, ale jeśli pozostaniecie zjednoczeni, nie znajdą miejsca między wami.

Dbajcie zatem aby uczestniczyć w jednej Eucharystii. Jest jedynie tylko jedno ciało naszego Pana, jeden kielich, aby nas zjednoczyć w Jego krwi, jeden ołtarz i jeden biskup, otoczony kapłanami i diakonami. W ten sposób, wszystko, co uczynicie, stanie się według woli Bożej... Moim schronieniem jest Ewangelia - dla mnie jest ona samym Jezusem w ciele oraz apostołowie, wcielenie prezbiterium Kościoła. Kochajmy także proroków, ponieważ oni też głosili Ewangelię; pokładali nadzieję w Chrystusie i oczekiwali Go. Wierząc, zostali zbawieni, a trwając w jedności Jezusa Chrystusa, święci, godni miłości i podziwu, zasłużyli na otrzymanie świadectwa Jezusa Chrystusa i udział w Ewangelii, naszej wspólnej nadziei...

Bóg nie mieszka tam, gdzie panuje podział i gniew. Ale Pan przebacza wszystkim, którzy się okazują skruchę, a skrucha doprowadza ich do jedności z Bogiem i komunii z biskupem. Wierzę w łaskę Jezusa Chrystusa, który nas uwolni z wszelkich kajdanów. Proszę was, nie działajcie nigdy w duchu kłótni, ale wedle nauczania Chrystusa. Niektórzy mówią: „Nie wierzę w Ewangelię, jeśli nie znajduję jej w archiwach”... Dla mnie archiwa to Chrystus; niezdobyte archiwa to Jego krzyż, śmierć i zmartwychwstanie oraz wiara, która od Niego pochodzi. Oto skąd oczekuję, dzięki waszym modlitwom, mojego usprawiedliwienia.

903
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 08, 2016, 08:32:41 am  »
 J 6, 1-15
Komentarz do Ewangelii:

Może nie zawsze powinniśmy to robić

Jezus był przejęty losem ludzi - że są głodni. Nakarmił "liczne tłumy" w cudowny sposób. Zrobił to z czystej troski, bezinteresownie. Efekt jednak był taki, że ludzie chcieli obwołać Go królem. Czy nie powinien był na to pozwolić? Tym bardziej, że faktycznie królem jest. Ale On "usunął się znów na górę", by do tego nie doszło.

Dość łatwo jest być bezinteresownym. Sztuką jest jednak świadomie zrezygnować z nagrody za czynione bezinteresownie dobro. Mądrość ludowa głosi: "Jak dają, to brać. Jak biją, to uciekać". A może to porzekadło wcale nie jest mądre? Może nie zawsze powinniśmy brać? I nie zawsze uciekać, tak jak Jezus, który nie uciekł przed krzyżem?


Komentarz do Ewangelii:

Św. Albert Wielki (ok. 1200-1280), dominikanin
Księga o sakramentach

„Jezus wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”

Panie, jesteśmy dogłębnie obmyci i oczyszczeni, ożywieni Twoim Duchem Świętym, napełnieni Eucharystią. Spraw, abyśmy mieli udział w tej samej łasce, co święci apostołowie i uczniowie, którzy otrzymali ten sakrament z Twojej dłoni. Rozwiń w nas troskę i gorliwość, abyśmy szli za Tobą jak członki Twojego Ciała(1Kor 12,27) i stali się godnymi poznać i skosztować Twego duchowego pokarmu. Rozwiń w nas żarliwość Piotra, aby zniszczyć wszelką wolę, sprzeczną z Twoją; żarliwość, którą Piotr nabył w Wieczerniku... Rozwiń w nas pokój wewnętrzny, zdecydowanie i radość, których zakosztował św. Jan, oparty na Twojej piersi (J 13,25); abyśmy mogli czerpać z Twojej mądrości i poznali smak Twojej słodyczy i dobroci. Rozwiń w nas także rzetelną wiarę, niezłomną nadzieję i doskonałą miłość.

Za wstawiennictwem wszystkich świętych apostołów i błogosławionych uczniów, obdarz nas sakramentem z Twoje dłoni, chroń nas nieustannie od zdrady Judasza i natchnij naszego ducha tym, czym Twój Duch natchnął świętych, którzy są teraz w niebie, dopełniając w sobie doskonałości błogosławieństwa. Uczyń to wszystko, Ty, który żyjesz i królujesz z Ojcem w jedności tego samego Ducha, zanim nastał początek i ponad wiekami. Amen.

904
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 07, 2016, 09:50:57 am  »
Przeczytaj komentarz.

Warto się zdecydować, czy uznaję Jezusa za prawdomównego. Połowiczność w uwierzeniu Jezusowi niewiele daje. To tak, jakby ktoś brał tylko część leków przepisanych przez lekarza i dziwił się, że terapia nie skutkuje.

Każdy grzech, jako świadome uczynienie tego, co Jezus nazywa złem, jest przejawem kwestionowania Jego prawdomówności.

Jakże często o tym, że warto Mu wierzyć, przekonujemy się dopiero po fakcie - gdy pojawiają się złe skutki naszego grzechu.

Lepiej byłoby dla nas, gdyby nasz grzech i jego skutki nie przekonywały nas o prawdomówności Jezusa, ale same Jego słowa i to, co zrobił dla nas, zwłaszcza Jego śmierć i zmartwychwstanie.

905
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 06, 2016, 09:06:54 am  »
Rozważanie do Ewangelii

Czy piekło będzie zaludnione?

Bóg "dał swego Syna Jednorodzonego", aby KAŻDY miał życie wieczne dzięki wierze w Jego Miłość. Taki jest zamiar Boga. On w ogóle nie bierze pod uwagę potępienia (strącenia do piekła) kogokolwiek. Jesteśmy jednak wolni i możemy ten Boży zamiar zniweczyć.  Jeśli zależy nam na życiu w Niebie, a nie w piekle, to w Bogu mamy zdeterminowanego do końca sprzymierzeńca. I tak Go traktujmy: nie jako groźnego strażnika obyczajów, ale jako wielkiego sprzymierzeńca. Jeśli wszyscy ludzie tak Go potraktują, to piekło nie będzie zaludnione.

 

906
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 05, 2016, 09:12:18 am  »
/J 3, 7-15/
Rozważanie do Ewangelii

Temu zagadnieniu Jezus poświęca najwięcej energii

Powtórne narodzenie, czyli powstanie do Nowego Życia, ma się dokonać tu na ziemi, najpóźniej w chwili śmierci. Dlatego temu zagadnieniu Jezus poświęca najwięcej czasu i energii. O Niebie mówi nam niewiele, bo najważniejsze dla nas obecnie jest "powtórne narodzenie". Bez niego Niebo jest poza naszym zasięgiem. Sprawą ogromnej wagi jest więc to, abyśmy zrozumieli co znaczy "narodzić się z Ducha". O tę wiedzę warto zabiegać za wszelką cenę.

907
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 04, 2016, 10:06:50 am  »
Rozważanie do Ewangelii

Tylko Ona mogła być Jego matką

Służebnica Pańska została Matką Najwyższego Króla. Nie jakaś "szlachcianka", panna wysoko urodzona, albo bogata, albo nadzwyczajnie wykształcona. Zwykła "służebnica"! Stało się tak, ponieważ o godności człowieka nie decyduje jego ludzkie, ale Boskie pochodzenie. A w tym wszyscy są równi - wszyscy są bowiem dziećmi Bożymi.

Na wybór Maryi miało na pewno też wpływ to, że ona służbę, płynącą z miłości, uczyniła sposobem swego życia. Gdyby tak nie było, nie zrozumiałaby Syna Bożego, który jest też jej synem, bo On jest sługą, choć jest Bogiem i Królem nad królami. Czy inna kobieta zrozumiałaby tak niezwykłe Dziecko?

908
Droga / Odp: Droga
« dnia: Kwiecień 01, 2016, 08:50:26 am  »
Rozważanie do Ewangelii

"od nowa", ale nie "od początku"

Wrócili na ten sam brzeg jeziora Galilejskiego, na którym Jezus powołał parę lat wcześniej Piotra i Andrzeja. Znów spotkali Jezusa i aby wiedzieli, że wszystko mogą zacząć od nowa, doświadczyli cudu obfitego połowu ryb. Wszystko mogą zacząć od nowa, ale na pewno już są bogatsi o doświadczenie krzyża i zmartwychwstania, a także o doświadczenie własnej słabości. Choć zaczynają jakby od nowa, to jednak nie są w punkcie wyjścia.
     
Być chrześcijaninem to ciągle zaczynać od nowa, ale jednocześnie nigdy nie wracać do punktu wyjścia. Chrześcijanin bowiem to człowiek, który doświadcza działania Boga, nawet gdy sam ugina się pod ciężarem własnej słabości.



Komentarz do Ewangelii:

Św. Maksym z Turynu (? - ok. 420), biskup
Kazanie 53, do psalmu 117, homilia do psalmu 14

„A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu”

Ten dzień, który Pan uczynił (Ps 118,24), przenika wszystko; wszystko zawiera, wszystko ogarnia: niebo, ziemię i piekło!... A co jest tym dniem z nieba, jeśli nie Chrystus, o czym mówi prorok: „Dzień dniowi głosi opowieść” (Ps 19,3). Tak, ten dzień jest Synem, któremu Ojciec, który także jest światłem dnia, głosi tajemniceę Jego boskości. To On, ten dzień, który mówi głosem Mędrca: „Nadto sprawię, że dzień świecić będzie jak zaranie i ukaże się jak najdalej” (Mdr 24,32)... W ten sposób światło Chrystusa lśni na zawsze, promienieje, rzuca płomienie, a ciemności grzechu nie mogą go ogarnąć. „A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,5).

W zmartwychwstaniu Chrystusa wszystkie elementy są uwielbione; jestem pewien, że tego dnia słońce jaśniało żywszym blaskiem. Czy nie miało wejść do radości zmartwychwstania, skoro się zasmuciło w chwili śmierci Chrystusa (Mt 27,45)... Jak wierny sługa, zaciemniło się, aby towarzyszyć Chrystusowi w grobie; dzisiaj musi zajaśnieć, aby powitać zmartwychwstanie... Bracia, rozradujmy się w tym świętym dniu; niech nikt, wspominając swój grzech, nie unika wspólnej radości! Niech nikt nie wątpi o przebaczeniu. Ogromna łaska go czeka. Jeśli Pan, na krzyżu, zmiłował się nad łotrem..., to jakimi dobrami chwały Jego zmartwychwstania nas by nie napełnił?

909
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 31, 2016, 09:13:33 am  »
Łk 24, 35-48

Czy powinniśmy bać się zmarłych?

Komentarz do Ewangelii:

Czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek dlaczego zobaczenie zmarłego budzi w nas lęk? Przecież Apostołowie zobaczyli Jezusa, nie kogoś obcego, a mimo to byli "zatrwożeni i wylękli".

Jest to dziwne, tym bardziej, że już inni też Go widzieli i opowiedzieli o tym Apostołom. Skąd więc ten lęk? Może to jest lęk przed śmiercią jako taką? A może z powodu opowiadań o duchach, którymi lubimy straszyć się nawzajem? Tymczasem zmartwychwstanie Jezusa jest faktem i ma ono nas wyzwolić z wszelkiego lęku, zwłaszcza z lęku przed śmiercią.

Przestańmy straszyć się duchami i śmiercią. Zamiast tego rozmawiajmy dużo o śmierci, a właściwie o tym, że jest pokonana i że już nam nie zagraża (choć jest).



Komentarz do Ewangelii:

Bł. John Henry Newman (1801-1890), kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii
Sermons on Subjects of the Day, nr 10

„Pokój wam”

Serce każdego chrześcijanina powinno przedstawiać Kościół katolicki w miniaturze, ponieważ ten sam Duch tworzy z całego Kościoła i jego członków Bożą świątynię (1Kor 3,16). Gdyby Duch nie był jednością Kościoła, ten by się podzielił na liczne części. W ten sposób tworzy jedną duszę, pomimo różnych upodobań i zdolności, oraz sprzecznych dyspozycji. Podobnie jak Duch daje pokój wielu narodom, które są z natury w konflikcie, tak poddaje duszę racjonalnemu zarządowi i ustanawia rozum i sumienie jako władców nad wewnętrznymi aspektami naszej natury... I bądźmy pewni, że te dwa działania naszego boskiego Pocieszyciela zależą jedno od drugiego. Dopóki chrześcijanie nie szukają jedności i pokoju wewnętrznego we własnym sercu, nigdy Kościół nie będzie trwał w pokoju i jedności w świecie, który ich otacza...

To rzecz, o której powinniśmy myśleć obecnie, ponieważ ukoi nasze nadzieje i rozproszy iluzje; nie możemy osiągnąć pokoju u siebie, jeśli toczymy wojnę na zewnątrz.

910
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 30, 2016, 09:01:36 am  »
Komentarz do Ewangelii:

Św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) (1891 - 1942), karmelitanka bosa, męczennica, współpatronka Europy
Na 6 stycznia 1941 roku

„Szedł z nimi”

Ten sam Pan, którego Słowo Pisma stawia nam przed oczami, pokazując Go na wszystkich ścieżkach, które przemierzył za życia, mieszka wśród nas, ukryty pod postacią chleba eucharystycznego. Przychodzi do nas codziennie jako Chleb Życia. W tych dwóch postaciach staje się nam bliski i pod tymi dwiema postaciami pragnie, abyśmy Go szukali i znajdowali. Jedna wzywa drugą. Kiedy widzimy oczyma wiary zbawiciela wśród nas, jak opisuje Go Pismo, wtedy rożnie nasze pragnienie przyjmowania Go w chlebie życia. Następnie chleb eucharystyczny podsyca nasze pragnienie coraz głębszego poznania Pana w Piśmie i daje siły naszemu umysłowi w celu lepszego pojmowania.



Przeczytaj rozważanie

"A myśmy się spodziewali…" Jakże często przytrafia się nam większe lub mniejsze rozczarowanie Bogiem! Bóg często nie spełnia naszych oczekiwań. Nie dlatego by nas nie lubił i by nie obchodziły Go nasze oczekiwania, ale dlatego, że nasze oczekiwania są często sprzeczne ze sobą, albo małe, albo nie są tym, co dla nas jest najlepsze. Jezus sprawiał zawód uczniom, gdy zapowiadał swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, a zawiódł ich "na całej linii", gdy ta zapowiedź faktycznie się spełniła.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jak mamy radzić sobie z owymi rozczarowaniami. Powinniśmy wsłuchać się z większą uwagą w nauczanie Jezusa. Powinniśmy dać Mu szansę "wytłumaczenia się", oddając się medytacji Jego słowa. On naprawdę chce nam wszystko wytłumaczyć. Potrzebuje jednak trochę czasu, którego my Mu tak skąpimy.

 

911
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 29, 2016, 09:20:27 am  »
Komentarz do Ewangelii:

Św. Ambroży (ok. 340-397), biskup Mediolanu, doktor Kościoła
O dziewictwie, 17-21

„Czyście widzieli miłego duszy mej?” (Pnp 3,3)

„ Czemu płaczesz”? Sama jesteś przyczyną łez, sama powodujesz płacz... Płaczesz, ponieważ nie wierzysz w Chrystusa: uwierz, a ujrzysz Go. Chrystus jest tu, nigdy nie zawodzi tych, którzy Go szukają. „Czemu płaczesz”? To nie łzy są potrzebne, ale wiara żywa i godna Boga. Nie myśl o rzeczach śmiertelnych, a nie będziesz płakać... Czemu opłakiwać to, co raduje innych?

„Kogo szukasz”? Nie widzisz, że Chrystus jest mocą Bożą, że Chrystus jest mądrością Bożą, że Chrystus jest świętością, że Chrystus jest czystością, że Chrystus jest niewinnością, że Chrystus narodził się z dziewicy, że Chrystus jest zawsze z Ojca, przy Ojcu i w Ojcu; zrodzony, a jednak nie stworzony, niepozbawiony władzy, zawsze kochany, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego? „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Mylisz się, niewiasto; myślisz, że zabrano Chrystusa z grobu, a nie, że zmartwychwstał własną mocą. Ale nikt nie zabiera mocy Bogu, nikt nie zabiera mądrości Bogu, nikt nie zabiera czcigodnej czystości. Chrystus nie został zabrany z grobu sprawiedliwego ani z głębi dziewicy, ani z tajemnicy swojej wiernej duszy; a nawet jeśli ktoś chciałby Go porwać, to nie może tego zrobić.

Wtedy Pan powiedział do niej: „Mario, spójrz na Mnie”. Dopóki nie wierzy, jest „niewiastą”; kiedy jednak zaczyna zwracać się do Niego, jest nazwana Marią. Otrzymuje to samo imię jak ta, która zrodziła Chrystusa; ponieważ ta dusza rodzi duchowo Chrystusa. „Spójrz na Mnie” - powiedział. Kto spogląda na Chrystusa, poprawia się; gubi się, kto Go nie widzi. Dlatego, odwracając się, widzi Go i mówi: „Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu”. Kto spogląda, odwraca się: kto się odwraca, pojmuje głębiej; kto widzi, postępuje. Dlatego nazywa Nauczycielem Tego, którego uważała za martwego; odnalazła Tego, którego uważała za zaginionego.


Przeczytaj rozważanie.

Maria Magdalena musiała być bardzo zdziwiona widząc pusty grób. Po co komu zwłoki Jezusa? Tego zapewne nie mogła zrozumieć, dlatego człowiekowi, który w pierwszej chwili zrobił na niej wrażenie ogrodnika, powiedziała: "Jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę".

Nie mogąc już być z żywym Jezusem, chciała przynajmniej popatrzeć jeszcze trochę na Jego ciało; umęczone, wręcz zmasakrowane, ale tak dla niej ważne! Nic więc dziwnego, że zmartwychwstały Jezus był dla niej w pierwszej chwili nie do poznania.
 
Widok całego i zdrowego Jezusa musiał być dla niej ogromnym zaskoczeniem.

Ta historia pokazuje, że Bóg jest nieprzewidywalny. Zaskakiwać nas swoim działaniem jest dla Niego normą. Powinniśmy przyzwyczaić się, że "Jego drogi nie są naszymi drogami".


912
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 25, 2016, 09:30:28 am  »
Przeczytaj komentarz:

Wszystko przed nami!

Kara śmierci jest największą karą. Nie ma więc grzechu, który nie zostałby odkupiony przez Jezusa. On przyjął karę śmierci, aby każdy człowiek, również ten, który zasłużył na śmierć, mógł się czuć odkupiony.

Bóg w swej Miłości nie mógł bowiem znieść tego, że Jego dzieci są winne, że ciąży na nich wyrok. Od chwili śmierci Jezusa żaden wyrok na nas nie ciąży.

Nie oznacza to jednak, że nie grozi nam już piekło. Aby żyć w Niebie, trzeba jeszcze wybrać ten rodzaj życia i nauczyć się go, czyli nauczyć się Miłości.

A więc głowa do góry! Wszystko przed nami! Dzięki śmierci Jezusa na krzyżu.

913
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 24, 2016, 09:12:48 am  »
(J 13, 1-15)
Komentarz do Ewangelii

Na to właśnie musimy pozwolić Bogu
 
"Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną" - pierwszym, podstawowym warunkiem naszego zbawienia nie jest nasza miłość do Boga, ale przyjęcie Jego Miłości. Nie dostąpi zbawienia człowiek, który nie pozwolił Bogu, aby go kochał. To dopiero na skutek przyjęcia tej Miłości człowiek też zaczyna kochać i staje się zdolny do życia w Niebie, czyli zbawiony. Bóg stał się chlebem, aby uzmysłowić nam jak bardzo jesteśmy głodni Miłości. Posilajmy się Ciałem Chrystusa "za nas wydanym", czyli tym niezmiernym wyznaniem Miłości Boga do człowieka jakim jest Jego śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie. Posilajmy się Miłością, bo z pustego i Salomon nie naleje.
 

914
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 23, 2016, 09:31:30 am  »
Komentarz do Ewangelii:

Bł. Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997), założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości
Jesus, the Word to Be Spoken

"Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi"

Popatrzcie, jakim współczuciem wykazał się Jezus w stosunku do Judasza – człowieka, który otrzymał tyle miłości, a jednak zdradził swojego Mistrza. Ten sam Mistrz zachował świętą ciszę, nie zdradzając jego imienia apostołom. Jezus mógł łatwo odkryć zamiary Judasza i powiedzieć innym o jego zamiarach; ale nie. Wolał dać dowód swojego miłosierdzia i miłości; zamiast go potępić, nazwał go przyjacielem (Mt 26,50). Gdyby tylko Judasz spojrzał Jezusowi w oczy tak, jak to zrobił Piotr (Łk 22,61), to stałby się przyjacielem miłosierdzia Bożego. Jezus zawsze odczuwał miłosierdzie.



Komentarz do Ewangelii:

Przed tym przestrzega cię Jezus

Jezus przestrzegł Judasza, próbując go przekonać, jak straszną rzeczą jest zdrada, którą planował. Mimo to Judasz nie zrezygnował. Widocznie nie wierzył Jezusowi i uważał, że "wie, co robi" i że jego postępowanie jest słuszne.

Nas też Jezus przekonuje jak może, czasem nawet straszy, byśmy nie popełniali jakiegoś błędu (grzechu), a my i tak robimy "swoje". I potem wpadamy w rozpacz, jak Judasz, uświadamiając sobie, co zrobiliśmy. Warto więc ufać Jezusowi. Czy znany jest ktoś, kto miałby obiektywne powody do rozpaczy, bo posłuchał Jezusa? Czy Jezus kogoś zniszczył tak, jak to potrafi zrobić grzech?

915
Droga / Odp: Droga
« dnia: Marzec 22, 2016, 08:39:25 am  »
Rozważanie do Ewangelii

Czasem trzeba sięgnąć "dna"       

"Co chcesz czynić, czyń prędzej" - powiedział Jezus do Judasza wiedząc, że Judasz chce Go zdradzić. Czy to nie dziwne? Czy Jezus nie powinien był odwodzić Judasza od jego zamiarów? Wszak zdrada przyjaciela to grzech.
   
Jezus odwodził Judasza od popełniania grzechów przez 3 lata. Teraz już było za późno. Skoro nie wystarczyło tak wiele nauk, jedno zdanie pouczenia nic zapewne by nie dało. Czy to oznacza, że Jezus przekreślił Judasza? Nie! Przecież do końca, także w chwili pojmania, nazywał go przyjacielem. Czasem po prostu Bóg jest bezsilny wobec naszego uporu w czynieniu zła i pozwala, byśmy dosięgli przysłowiowego "dna", by nas z niego podźwignąć (jeśli Mu pozwolimy).

Strony: 1 ... 59 60 [61] 62 63 ... 66